Pirotechnik domator zginą od własnej bomby
Tragedia w miejscowości Wola Chroberska w powiecie pińczowskim. Nie żyje młody mężczyzna, który zginął od wybuchu materiału pirotechnicznego. Do zdarzenia doszło, kiedy 22-letni mężczyzna detonował w lesie ładunek wybuchowy, wykonany domowym sposobem – mówi Radiu Kielce młodszy inspektor Arkadiusz Jończyk zastępca komendanta powiatowego policji w Pińczowie. Martwego syna znalazł w lesie ojciec, który zaczął go szukać, gdy ten nie wrócił do domu.
Policjanci znaleźli przy nim fragmenty urządzenia detonującego, natomiast w jego domu policyjny pirotechnicy z Krakowa znaleźli trzy ładunki wybuchowe. Te dla bezpieczeństwa zostały zdetonowane dodaje komendant Arkadiusz Jończyk. Na razie nie wiadomo jak to był materiał, jego próbki zostały zabezpieczone do badań. Policjanci podejrzewają, że mężczyzna od dawna zajmował się domową produkcją materiałów wybuchowych. Według ich ustaleń co jakiś czas detonował je w pobliskim lesie.



