Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Raport o stanie Powiatu Pińczowskiego za 2025 rok. Mieszkańcy mogą zabrać głos w debacie.

0 komentarzy

Platforma pęka

29 listopada 2005 | , | Wyświetleń: 682

Kryzys w Platformie Obywatelskiej: członkowie rozwiązanych zarządów powiatowych krytykują liderów świętokrzyskich i proszą o pomoc centralę partii.


Po wyborach parlamentarnych i prezydenckich w świętokrzyskich szeregach PO rośnie grupa niezadowolonych działaczy. Denerwuje ich nie tyle przegrana partii, co chaos jaki zapanował w platformie. Zdenerwowani są zwłaszcza byli członkowie zarządów PO w Pińczowie i Sandomierzu, które Zarząd Wojewódzki rozwiązał w październiku. Zarządu od dwóch miesięcy nie ma również kielecka PO, a dwa tygodnie temu rezygnację złożył szef zarządu w Jędrzejowie (na razie nie została przyjęta).



Pińczowski i sandomierski zarząd PO odwołały się od decyzji o ich rozwiązaniu do Zarządu Krajowego PO. O pomoc prosili Bronisława Komorowskiego i Grzegorza Schetynę. – Nadal uważamy, że decyzja posła Miodowicza o rozwiązaniu zarządu była niesłuszna – mówi Waldemar Łyżwiński, były szef PO w Pińczowie. Na interwencję centrali partii niecierpliwie czeka również Roman Ramus, były przewodniczący Zarządu PO w Sandomierzu, który z żalem patrzy na to, co się teraz dzieje w platformie. – Nie ma nowego zarządu, nikogo z zarządu wojewódzkiego u nas po wyborach nie było, nie wiadomo co dalej. Wszystko w zawieszeniu, a wybory samorządowe niedługo – narzeka Ramus.


Ramus i Łyżwiński przyznają, że świętokrzyskiej PO przydałaby się zmiana szefa partii, bo ich zdaniem poseł Konstanty Miodowicz nie jest dobrym organizatorem. Innego zdania jest Zarząd Wojewódzki PO, który nie martwi się o przyszłość partii. Sekretarz PO Zbigniew Brzeziński tłumaczy, że na powołanie nowych zarządów powiatowych partia ma czas do marca. – Na razie członkowie wypełniają deklaracje, czy nadal chcą należeć do PO. A zmiana lidera byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby sam Konstanty Miodowicz zrezygnował, a na to się nie zanosi – zapewnia Brzeziński.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com