Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Zarząd Powiatu Pińczowskiego bez wotum zaufania. Zmiany także w prezydium rady.

0 komentarzy

Pomogli świątyni

26 listopada 2004 | , | Wyświetleń: 1 033

Przeciekającego dachu już nie ma 
Pierwszy etap remontu kościoła w Młodzawach?


Dobiega końca remont dachu kościoła w Młodzawach. Wymiana przykrycia tej przepięknej świątyni nie byłaby możliwa bez wsparcia, jakiego parafii pod wezwaniem Świętego Ducha i Matki Bolesnej udzieliły władze – Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, wojewódzki konserwator zabytków, wojewoda świętokrzyski i gmina Pińczów.




Że remont dachu na kościele w Młodzawach był więcej niż konieczny, potwierdziło się po zdjęciu starej blachy. Dopiero światło dzienne pokazało, jak wielkie zniszczenia w drewnianej konstrukcji więźby dachowej poczyniła przeciekająca na strych kościoła woda. Wiele potężnych bali wymagało wymiany, inne tylko wzmocnienia. Zanim jednak rozpoczęły się właściwe prace, ekipa remontowa musiała uprzątnąć… gałęzie z kopuły budowli, naznoszone tam przez ptaki w ciągu ostatniego pół wieku. Tyle mniej więcej minęło czasu od ostatniej wymiany pokrycia dachu. Dla wyjaśnienia: było ich tyle, że zajęły… dwie przyczepy samochodowe.

To zrobili…
Uporządkowane sklepienie zostało wyłożone wełną izolacyjną – to nowość dla tej budowli. Kościół w Młodzawach bowiem nie jest ogrzewany. „Zimno”, które w ciągu zimy „łapią” grube mury, wykonane z kamienia pińczowskiego, „wychodzi” z budowli dopiero w lipcu. Pod warunkiem, że wiosna i początek lata są upalne. Takie wahania temperatur nie służą blisko 300-letnim murom.
Oprócz położenia izolacji i wymiany zmurszałych fragmentów więźby dachowej, fachowcy w sposób pośredni, wzmocnili także pękające ściany kościoła. Do drewnianej konstrukcji dachu podpięli stalowe szyny, by te stabilizowały ją. A stabilizując – trzymały mury. Każdy z tych niby prostych zabiegów remontowych w rzeczywistości był skomplikowaną operacją, wymagającą ogromnej pracy i znajomości fachu. Chociażby z racji wysokości, na jaką trzeba było wciągać ogromne bale, deski itp.
To, co w tej chwili pokrywa nawę główną kościoła, to blacha cynkowa. Jeśli chodzi o niższe partie świątyni, na przykład zakrystię, te pokryte zostały starą blachą, odzyskaną w trakcie rozbiórki. – Sama blacha na kościele nie była jeszcze zła, tylko źle położona – wyjaśnia ksiądz Zbigniew Chajski, proboszcz młodzawskiej parafii. – Źle ułożone arkusze rozsuwały się, tworząc szpary, przez które ciekła deszczówka O tym, gdzie dach był w najgorszym stanie świadczą nowe bale. Najwięcej jest ich na środku kościoła.

Sami za słabi…
Prace, wykonane do tej pory, kosztowały parafię w Młodzawach ponad 250 tysięcy złotych. Gros tej kwoty przekazał kościołowi świętokrzyski wojewódzki konserwator zabytków. Około 30 tysięcy złotych, z puli przeznaczonej na związki wyznaniowe, przekazało świątyni MSWiA. Ostatnio Rada Miejska gminy Pińczów wprowadziła do swojego budżetu 50 tysięcy złotych – dotację celową, przekazaną przez wojewodę świętokrzyskiego, również na kościół w Młodzawach. Pieniądze te tylko „przechodzą” przez kasę gminy.
Plany księdza Chajskiego nie kończą się na wymianie dachu. – Chciałbym w przyszłym roku dalej ciągnąć remont – mówi proboszcz. – Trzeba wybudować drenaż placu kościelnego. Młodzawy to ziemie lessowe, nic dziwnego, że ciężka budowla „siada”. Do zrobienia jest jeszcze wiele, ale wszystko zależy od tego, czy uda mi się zdobyć kolejne pieniądze. Sama parafia, bez wsparcia z zewnątrz, nie jest w stanie podołać takiemu zadaniu. W kilku wsiach, które do niej należą, mieszka dwa tysiące ludzi. Mimo najszczerszych chęci sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć takiego ciężaru. Z drugiej strony byłoby barbarzyństwem, gdyby naszemu sanktuarium coś – za „naszych czasów” – się stało – wyjaśnia kapłan.





Jeden z najpiękniejszych
Kościół w Młodzawach, dokładniej Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej – jeden z piękniejszych, jeśli nie najpiękniejszy na Ponidziu. Zbudowany na planie prostokąta, kształtem przypomina bazylikę. Z jego powstaniem – budowa prowadzona była w latach 1716-1740 – związana jest legenda o skrzyni, pełnej kosztowności, wyoranej z ziemi, dzięki którym świątynia mogła powstać. Umieszczony w ołtarzu głównym obraz Matki Bożej Bolesnej uważany przez wiernych za cudowny, od kilku stuleci przyciąga tłumy pielgrzymów. Ich pobyt potwierdzają dziesiątki podpisów, wyrytych na południowej i wschodniej ścianach budowli. W skład parafii młodzawskiej wchodzi siedem wsi: Młodzawy Małe i Duże, Bugaj, Mozgawa, Kobuzów, Zagorzyce i Zakrzów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com