Posiedzenie Rady Seniorów
W czwartek 17 listopada 2016 roku w świetlicy Urzędu Miejskiego w Pińczowie odbyło się posiedzenie nie dawno powstałej Rady Seniorów. Oprócz członków zrzeszonych w Radzie uczestniczyli w nim także Burmistrz Włodzimierz Badurak, Sekretarz Gminy Marcin Kozłowski oraz na specjalne zaproszenie Pan Jerzy Pyrek – pełnomocnik Marszałka Województwa Świętokrzyskiego do spraw polityki senioralnej.
Podczas spotkania omówiono kwestie związane z wyborem lokalu przeznaczonego dla Rady, działalności oraz spraw jakimi członkowie Rady mają się zajmować.
Pan Pyrek objaśnił jak działa Karta Seniora i jakie korzyści daje jej posiadanie. Ponadto wymienił inicjatywy, które kierowane są dla seniorów, jak np. konkursy oraz przypomniał, że Rada Seniorów jako organ opiniodawczo-doradczy Burmistrza może mieć wpływ na podejmowanie uchwał i działać na poprawę życia i bytu seniorów w różnych dziedzinach.
Pan Burmistrz przedstawił jak ważna jest współpraca z działającymi na terenie miasta stowarzyszeniami i grupami. Z pomocą Marszałka Województwa można ubiegać się o ulgi na różnego rodzaju wydarzenia kulturalno-rozrywkowe. Podsumowując spotkanie ustalono dzień 1 października każdego roku Gminnym Dniem Seniora.






6 odpowiedzi do “Posiedzenie Rady Seniorów”
Pińczów miasto seniorów, dużo ludzi starszych, a w skład Rady weszło kilka osób. Chciałbym przypomnieć Panu Burmistrzowi, że ustawa o samorządzie gminnym stanowi również o młodzieżowej radzie miasta, jako fakultatywnym organie opiniodawczym. Widać Pan Burmistrz boi się ludzi młodych. Z całym szacunkiem do Seniorów, są bardzo ważni i cieszę się, iż taka Rada powstała, ale Pińczów powinien być miastem ludzi młodych !!!
Pińczów nigdy nie będzie miastem ludzi młodych, jak wiele podobnych do niego miejscowości. Wszelkie organy doradcze prowadzą tylko do rozmywania odpowiedzialności i całkowicie zbędnych wydatków. Rada MiG, oraz Burmistrz nawet bez zastępcy całkowicie wystarczą do zarządzania tak ogromnym organizmem jakim jest MiG Pińczów.
Serce rośnie
Pińczów pomału przypomina Działoszyce. Dziadostwo się zrobiło i tyle. Wszyscy młodzi którzy nie mają ,,pleców” w SW, Nadleśnictwie, PSB czy Straży uciekają bądź już uciekli zresztą sam zrobiłem to samo. A na każdym kroku widzę ze władzę chwalą się tylko halą i całym osirem. Panie Badurak, osir nie da ludziom młodym pracy chyba że możliwość napicia się piwa w sobotę. Przyjeżdżam tutaj do rodziców i nie widzę by coś się zmieniało, chyba że na gorsze.
XCV ty to widzisz, ja to widzę, będąc takim samym „emigrantem” jak ty. Nic innego mi nie pozostało jak wyjechać, jeżeli Pińczów nie dawał mi żadnych perspektyw, nawet nadziej na perspektywy. Natomiast władza tego nie widzi, ponieważ jej horyzonty ograniczają się tylko do własnego środowiska, które ma gdzie pracować, ma gdzie mieszkać, ma czym jeździć itp. Wszystkie inwestycje są tylko dla nich, ponieważ komuś kto nie ma pracy nie jest potrzebna nowa droga i wyremontowany mosir, oficjalna liczba bezrobotnych jest taka sama jak w 2011 r., a z pewnością jest wyższa ze względu na bezrobocie ukryte. Ile pieniędzy europejskich wydano przez 12 lat rządów tego burmistrza i ile dzięki temu udało się stworzyć miejsc pracy, rozwinąć firm, podwyższyć dochodów zwykłych mieszkańców, wybudować prywatnych mieszkań: ZERO i to jest prawdziwy dramat. Mam tylko jedną nadzieję, że przed wyborami 2018 roku, wystartuje ktoś kto w końcu zauważy, że Gmina nie jest tylko od remontowania dróg i infrastruktury publicznej, że Gmina również powinna kreować inwestycje w biznesie, wymuszać wręcz tworzenie nowych przedsiębiorstw, aktywizować rozwój przedsiębiorców, chyba to złudne nadzieje. Pozdrawiam wszystkich podobnie myślących !!!!
Drogi są potrzebne i pokazał to remont kieleckiej, gdy firma się ślamarzyła, Policja łapała, ludzie nie chcąc robić koła przez Skowronna wpadali w pole orne, czy blokowali się na wąskich drogach pod górkę. To naprawdę była jakaś paranoja i za to powinny „polecieć łby” ludzi odpowiedzialnych. Ale zostawmy osąd historii (lub wyborom samorządowym) i zastanówmy się co zrobić, by było lepiej. Myślę, że konieczne są drogi z 7 Źródeł do Leśnej i koło Mleczarni do Przetwórni. Po drugie umożliwić budowanie się tam, niech się miasto rozrasta. Jeśli miasto ma jakieś działki czy pola obok miasta, niech sprzedaje tanio pod domy i firmy by przybywało mieszkańców – a wiadomo, więcej młodych ludzi, więcej pomysłów na biznes i większe wpływy z podatków. Dać ludziom jak najwięcej wolności niech się rozwijają.