Powrót archeologów
13 sierpnia 2004 | , | Wyświetleń: 592
Trzeci sezon wykopalisk na Ponidziu
Wczoraj, po dwuletniej przerwie, na cmentarzysko w Pełczyskach (gmina Złota Pińczowska) wrócili archeolodzy. Jest to ich trzeci sezon poszukiwań pozostałości prastarych kultur na Ponidziu. Przy czym w ubiegłym roku badania nie były prowadzone.

W tym roku do Pełczysk przyjechała najliczniejsza jak do tej pory grupa studentów – dwadzieścia sześć osób. Ekspedycją tradycyjnie kieruje jej pomysłodawca – Marcin Rudnicki, archeolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Jesteśmy tutaj już kilka dni, ale przyblokowały nas wyjątkowo w tym roku spóźnione żniwa – wyjaśniał wczoraj. – Musieliśmy czekać, aż gospodarze zbiorą zboże z pola, żeby wejść z wykopami. Na szczęście wszystko jest na dobrej drodze i w poniedziałek po południu zamierzamy zanurzyć po raz pierwszy łopaty w ziemi. Jeśli chodzi o plan badań na ten sezon: wykopaliska prowadzone będą wyłącznie na cmentarzysku, na szczycie wzgórza, od południowej strony wsi. To tam w poprzednich latach Marcin Rudnicki i jego ekipa odkryli szereg unikatowych pochówków, niektóre sprzed kilku tysięcy lat. Okazuje się, że prastare groby z roku na rok są coraz bardziej zagrożone zniszczeniem. A to za sprawą głębokiej uprawy pól nowoczesnymi maszynami, która sprawia, że warstwa ziemi nad pochówkami z każdym rokiem staje się coraz cieńsza. Innymi słowy: grobom grozi, że zostaną wyorane! Z tego powodu archeolodzy zrezygnowali z poszukiwań na drugim stanowisku badawczym, w położonej u stóp tego samego wzgórza osadzie. – Tej nic złego się nie stanie – tłumaczy Rudnicki. – Musimy zbadać cmentarzysko, póki jeszcze jest. Co prawda to my właśnie zniszczymy je ostatecznie, ale niszcząc, ocalimy – dodaje archeolog. Rudnicki spodziewa się, że podobnie jak dwa poprzednie, również i ten sezon badawczy będzie dla niego i świata nauki udany. Że kopiąc na szczycie wzgórza znów natrafi na skarby sprzed tysiącleci. – Jestem pewien, że Pełczyska jeszcze nie raz nas zadziwią – mówi z przekonaniem.
| Czy powstanie muzeum? Wszystkie zabytki odkryte przez warszawskiego archeologa z mocy prawa stają się własnością jego uczelni. Po zakończeniu sezonu wykopaliskowego odtransportowane zostaną do Warszawy. Tam czeka je konserwacja i opracowanie naukowe. Niestety, żywot swój zakończą w uniwersyteckich magazynach. Jako jedne z wielu odkopanych znalezisk. Z tego powodu coraz częściej mówi się, by stworzyć na Ponidziu niewielkie muzeum archeologiczne, właśnie na bazie odkryć między innymi i z Pełczysk. Tylko w ten sposób zabytki wykopane tutaj odzyskają swoją świetność i znaczenie. Jeśli chodzi o lokalizację siedziby muzeum, wskazywany jest między innymi pałac Wielopolskich w Chrobrzu. |



