Pożar przyczepy kempingowej w Kowali
16 sierpnia 2016 roku tuż przed godziną 11 Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pińczowie otrzymała zgłoszenie o pożarze przyczepy kempingowej oraz sąsiednich obiektów budowlanych w miejscowości Kowala, gmina Pińczów.
Do akcji zadysponowano samochód ciężki gaśniczy tutejszej jednostki oraz zastępy najbliżej położonych ochotniczych straży pożarnych z terenu Gminy Pińczów i Złota.
Strażacy po przybyciu na miejsce prowadzenia działań zastali objętą pożarem przyczepę kempingową oraz dwie wiaty drewniane w jej bezpośrednim sąsiedztwie. W momencie przybycia na miejsce pierwszych zastępów strażaków, w strefie zagrożonej nie przebywali ludzie. Po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia ratownicy przystąpili do gaszenia pożaru.
Działania strażaków były utrudnione z uwagi na szybko rozprzestrzeniający się pożar z powodu drewnianej konstrukcji wiat, przyczepy kempingowej wykonanej z dużej ilość tworzyw sztucznych oraz rozszczelnienia turystycznej butli na gaz płynny znajdującej się w strefie oddziaływania ognia.
W wyniku zdarzenia spaleniu uległa wiata drewniana i znajdująca się pod jej dachem przyczepa kempingowa. Dzięki sprawnie prowadzonym działaniom jednostek ochrony przeciwpożarowej uchroniono przed spaleniem zagrożoną sąsiednią wiatę i znajdującą się pod nią przyczepę kempingową.
Z uwagi na rozmiar zniszczeń dokonano prac rozbiórkowych pogorzeliska.
Przypuszczalną przyczyną pożaru była nieostrożność osób w posługiwaniu się ogniem.








8 odpowiedzi do “Pożar przyczepy kempingowej w Kowali”
Ooooo -młodszy kapitaaan – jak można było do tego dopuścić , gdzie hydranty? Gdzie drogi ewakuacyjne?
To już drugi artykuł, a ciągle kogoś i czegoś w nich brakuje. Czyżby jakieś zmiany?
Panom z PSP pokonanie 8 km. zajęło ok. 40 min . To cud , że się druga nie spaliła
Śmieszny artykuł . Po tym jak panowie z Panowej Straży dotarli nie było już co gasić . Co miało spłonąć spłonęło . Szczęście że druga wiata się nie zapaliła .
Żal mi takiego pożaru . A mam to w dupie że nikt nie był rany jakby byľ to by był pożar !
Na gówno była psiarnia . Przecież psiarnia to nie straż .
Radiotechnik i jego OSP w akcji-reakcji
pierwsza była OSP Kowala , ale musieli czekać na naczalstwo , ugasili by sami i co by to było , a tak to akcja na całą gminę nawet niebiescy przybyli aresztować podpalaczy