Radni oskarżają dyrektora szpitala
Przewodniczący komisji zdrowia powiatu pińczowskiego zarzuca dyrektorowi szpitala w Pińczowie działanie na szkodę placówki.
Zbigniew Koniusz, przewodniczący komisji zdrowia, oświaty, kultury i sportu rady powiatu, wysłał już doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Pińczowie. Zdecydował się na to po ostatnim, bardzo burzliwym, posiedzeniu komisji. Radni domagali się na nim wyjaśnień od dyrektora szpitala w Pińczowie Romana Szczygła, dlaczego w placówce nie otwarto oddziału ratownictwa medycznego. Przewodniczący Koniusz domaga się wyjaśnień, co stało się z pieniędzmi, które zostały przeznaczone na ten cel.
– Wiemy, że takie pieniądze były. Niestety, nie możemy doprosić się dyrektora udostępnienia dokumentów dotyczących przekazania pieniędzy. Czy na przykład było ich za mało i dlatego oddział nie został otwarty. Przecież bez tego nasz szpital nie ma szans, żeby znaleźć się w planowanej sieci szpitali – twierdzi Zbigniew Koniusz. Niedawno pisaliśmy, że w przygotowywanej przez Ministerstwo Zdrowia sieci szpitali publicznych może zabraknąć sześciu świętokrzyskich placówek, w tym szpitala w Pińczowie. Nasze informacje potwierdził minister Przemysław Gosiewski.
Roman Szczygieł odpiera zarzuty.
– Nie rozumiem zachowania przewodniczącego komisji. Podczas obrad wszystko dokładnie starałem się wytłumaczyć. W szpitalu, którym kieruję, nigdy nie było oddziału ratunkowego. Była izba przyjęć i izba przyjęć funkcjonować będzie nadal. Nasz szpital jest za mały na spełnienie wszystkich wymagań oddziału ratunkowego – mówi Roman Szczygieł. Dodaje, że pieniądze, o które upominają się radni, zostały przeznaczone na rozbudowę szpitala. – I to zostało rozliczone – podkreśla.
Także on skieruje sprawę do prokuratury. Oskarży przewodniczącego Koniusza o zniesławienie.



