Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Strzelnica w Pińczowie droższa o ponad 100 tysięcy złotych. Inwestycja zakończy się później niż planowano.

1 komentarz

Rozmowa z Siergiejem Gacenko

13 sierpnia 2002 | , | Wyświetleń: 793

Nie udała się inauguracja III ligi beniaminkowi Nidzie Pińczów, która zasłużenie przegrała u siebie z Proszowianką 0:2.




Nie tak miało być. Dostaliśmy frycowe trzeciej ligi. Zawiedliśmy we wszystkich formacjach – przyznał po meczu Robert Chlewicki, kapitan Nidy.




Moi piłkarze za bardzo chcieli wygrać i to ich sparaliżowało – mówi Siergiej Gacenko, trener piłkarzy Nidy Pińczów. Na inaugurację rozgrywek beniaminek trzeciej ligi, po bardzo słabej grze przegrał u siebie z Proszowianką 0:2.




Nie tak miało być. Zapłaciliśmy frycowe. Zawiedliśmy we wszystkich formacjach – przyznał Robert Chlewicki, kapitan Nidy.




Adam Gołąb: Czy to Proszowianka zagrała dobry mecz, czy Nida słaby?


Siergiej Gacenko, trener Nidy Pińczów: Proszowianka zagrała na swoim normalnym poziomie. Moi piłkarze za bardzo chcieli wygrać i to ich sparaliżowało. Obawiałem się, że się wystraszą. Niestety, tak się stało.




A.G.: Kibice wychodzili ze stadionu zdegustowani postawą Pana piłkarzy.


S.G.: Chcę zapewnić, że następne mecze będą lepsze. Zawodnicy przecież umieją grać. Trzeba jak najszybciej zrzucić tremę. Przypominam, że nieźle prezentowaliśmy się w sparingach, również z trzecioligowcami.




A.G.: W Proszowiance zagrało aż dziewięciu nowych piłkarzy, w Nidzie czterech. To jednak po Pana zespole widać było brak zgrania.


S.G.: To prawda, ale każdy z piłkarzy z Proszowic grał już w trzeciej lidze. Wiedzieli czego oczekiwać. Nie bali się tak jak moi piłkarze, którzy gdy dostali piłkę zbyt łatwo ją tracili.




A.G.: Jak ocenia Pan pierwszy występ w roli prowadzących grę Pawła Kuska i Michała Świstaka?


S.G.: Zagrali bardzo słabo. Kusek nie radził sobie od początku meczu i już wtedy zastanawiałem się nad zmianą. Dałem mu dograć do przerwy, ale nie było poprawy. Potem zastąpił go Piotr Pawłowski. Świstak, mimo że grał cały mecz, też zaprezentował się źle.




A.G.: Co można zmienić przed środowym meczem z Ładą w Biłgoraju?


S.G.: Postaramy się coś poprawić w psychologii. Zawodnicy muszą być przekonani, że umieją grać tak jak inne zespoły. A zapewniam że potrafią.




A.G.: Będą roszady w składzie?


S.G.: W trakcie sezonu nie można robić rewolucji. Będą małe zmiany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com