Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Po pracy zakładali robocze ubrania i wracali do szkoły. Zakończył się projekt Fundacji PGE

1 komentarz

Skasowani podwójnie

4 marca 2003 | , | Wyświetleń: 590

Dwie takie same opłaty płacą kupcy, handlujący na pińczowskich targowiskach. Jedną wprowadziła Rada Miejska. Drugą – prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Rada podjęła uchwałę. Prezes wydał zarządzenie. Rada oparła się na przepisach o podatkach i opłatach lokalnych. Pan prezes skorzystał z dekretu z 1951 roku o targach i targowiskach.




W cenniku gminy zapisane jest, że przy sprzedaży ze straganu opłata wynosi osiem złotych. Prezes PGKiM – za „jednorazowe ustawienie straganu” zbiera od tej samej osoby po cztery złote. Obsługa daje ludziom dwa pokwitowania. Jedno od miasta, drugie w imieniu PGKiM. W części, za co człowiek płaci, są identyczne!




Obydwa cenniki zawierają jeszcze inne kategorie, jak sprzedaż z wozu konnego, ciągnionego przez konie za pięć złotych (to gmina) i za wjazd na place targowe wozu konnego – 2 złote – to pan prezes. „Stragan” jednakże jest najczęściej używaną kategorią.




To jest opłata za korzystanie z urządzeń targowych – prezes Stanisław Domagała wyjasniał radnym, w oparciu o jakie przepisy wprowadził własna opłatę targowa. A że na targowicach pińczowskich urządzeń nie ma, poprawił się po chwili: – Za korzystanie z placu. Plac też jest urządzeniem targowym – stwierdził.




Cennik pana prezesa obowiązuje od początku 2001 roku. Zastąpił starszy z 1997 roku. Sprawdziliśmy dekret, na który w preambule zarządzenia powołuje się prezes. Owszem przepis dopuszcza możliwość pobierania opłat za korzystanie z urządzeń targowych, ale „z chłodni, magazynów, przechowalni, środków transportowych, wag itp.”. Spółka jest własnością gminy.




W Urzędzie Miejskim nie udało nam się dostać kopii zarządzenia prezesa. – Nie mamy. Nie dostaliśmy cennika. Mamy tylko ten stary – usłyszeliśmy w wydziale handlu. Aktualny cennik udostępnił nam prezes Domagała. – Sporo sobie liczy – skomentował go jeden z wysoko postawionych urzędników gminnych.




Dzielą się jak bracia


Opłaty targowe, które pobiera miasto, uchwalane były w grudniu 2002 roku. Stawki generalnie potaniały. Za wyjątkiem… sprzedaży ze straganu. Ta wzrosła z siedmiu do ośmiu złotych. Zarządzenie prezesa nie było dyskutowane na sesji. Dekret, na który powołuje się prezes Domagała, mówi że regulaminy targowisk, w tym cenniki za korzystanie z urządzeń targowych, uchwala rada miejska. PGKiM jest tylko administratorem placu.




W zeszłym roku miasto zarobiło na kupcach około 140 tys. złotych. Po potrąceniu prowizji dla PGKiM zostawało mu 4,90 złotych „od straganu”. PGKiM dostawał 2,10 złotych prowizji od miasta plus 4 złote za urządzenia. Zarobił więc więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com