Śmiertelna awantura w Pińczowie
Tragiczne skutki awantury domowej w centrum Pińczowa. W sobotę syn śmiertelnie ugodził nożem swojego 52-letniego ojca, po czym uciekł z miejsca zdarzenia.
Dramat rozegrał się po godzinie 16 w sobotę. – Między ojcem, a 30-letnim synem doszło do awantury, która zakończyła się tragicznie. Syn ugodził ojca nożem, po czym wybiegł z mieszkania – relacjonuje Justyna Błaszczyk z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Mimo reanimacji, 52-latek zmarł. Sprawca został zatrzymany po kilkunastu minutach. Miał 2,7 promila alkoholu. Mężczyzna został przesłuchany w niedzielę, policjanci musieli poczekać aż wytrzeźwieje. – Przyznał się do winy. Mówił, że nie chciał zrobić ojcu krzywdy. Tłumaczył też, że nie pamięta co się stało, bo od kilku dni pił alkohol – wyjaśnia Mirosław Myca z policji w Pińczowie. Okazuje się, że rodzina była dobrze znana funkcjonariuszom z Pińczowa. Obydwaj mężczyźni nadużywali alkoholu.



