Smród i brud, to własnie pińczowski zalew!
Krótko i na temat. Idąc dzisiaj obok zalewu zastanawiałem się czy nie idę przypadkiem obok jakiegoś bagna, smród i brud – te dwa słowa doskonale opisują nasz „piękny i czysty” zalew.
Żeby nie być gołosłownym poniżej zdjęcia (niestety robione aparatem z telefonu) ale widać, to co chciałem Wam pokazać.
Nie jestem biologiem / ekologiem, więc niewiem czym jest to coś na powierzchni zalewu, ale wg. mnie jest tego zdecydowanie za dużo (na zdjęciach widoczne jako ciemniejsza powierzchnia wody) i jest to poprostu jakieś zanieczyszczenie. Ciekawi mnie jak długo, to coś znajduje się na zalewie i czy ktokolwiek ma zamiar to usunąć? Czy po prostu osoby odpowiedzalne za zalew poczekają aż wszystko spłynie do starorzecza?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach!












