Stopniowa pułapka
Nie najlepszą wizytówkę wystawia sobie Poczta Polska w Pińczowie. Schody przy jej wejściu głównym dosłownie rozsypują się!
– To skandal, by państwowa firma, z takimi tradycjami tak lekceważyła swoich klientów! – zadzwonił do nas zbulwersowanych czytelnik.
Schody do poczty w Pińczowie – jedynej w mieście – zaczęły się sypać dwa lata temu. Dzieło zniszczenia przypieczętowała tegoroczna zima. Rozsypane stopnie bardziej przypominają pułapkę, niż wejście do instytucji użyteczności publicznej!
– Ja nie mogę nic zrobić! To nie jest budynek Poczty Polskiej. Jego właścicielem jest Telekomunikacja Polska S.A – mówi Agnieszka Wąs, naczelnik pińczowskiego urzędu pocztowego. – Problem rozsypujących się schodów zgłaszam od dawna do administratora budynku, ale kiedy będzie remont – nie wiem.
W Telekomunikacji dowiedzieliśmy się, że schody w Pińczowie wpisane są na listę remontową na ten rok. Kiedy jednak zostaną poprawione – nie wiadomo. Powód? Wewnętrzna organizacja firmy, a dokładniej jej mocne scentralizowanie. Najbliższa Pińczowowi dyrekcja TP S.A. mieści się w Lublinie. A fundusz remontowy dzielony jest centralnie – w Warszawie. I to tam odbywa się przetarg na wszystkie remonty! Dla Pińczowa wykonawcy prac jeszcze nie wyłoniono. – Ale schody na pewno będą naprawione – usłyszeliśmy od administratora siedziby pińczowskiej poczty.
Grzegorz Kwiatkowski, dyrektor pionu infrastruktury w Rejonowym Urzędzie Poczty Polskiej w Kielcach zapewnił nas, że będzie interweniował w Telekomunikacji, aby maksymalnie przyspieszyć prace w Pińczowie.




