Studniówka w Kołłątaju – fotorelacja
30 stycznia 2017 | Piotr Kucybała, pinczow.com | Wyświetleń: 4 041
W miniona sobotę, 28 stycznia uczniowie klas trzecich Liceum Ogólnokształcącego imienia Hugona Kołłątaja w Pińczowie wraz ze swoimi nauczycielami bawili się w Pałacu w Konarach na swoim balu studniówkowym.














































































33 odpowiedzi do “Studniówka w Kołłątaju – fotorelacja”
I tu widać dlaczego nie organizuje się studniówek w szkołach . Szkoła jest od nauki , lokale do zabawy . Super fotki .
wszystko pięknie, tylko z tego co widać, tłumów nie było, czyli nie wszystkich było stać na studniówkę – a przecież nie oto chodzi
W szkole były by za to tłumy bo sale mniejsze , było by taniej bo kreacje skromniejsze ? Przecież nikt nie narzuca miejsca na studniówkę .Wcześniej też nie szło 100% .
Mnie zmusili rodzice żeby isc na studniowke, bo co by ludzie powiedzieli, poza tym nie można takich rzeczy organizować na sali gimnastycznej bo potem parkiet do wymiany…
Ja tam w szkole miałem i wszystko było ok.
na parkiecie trwała walka o miejsce do tańca 😉
A ile pań samych modelek jakby tak powiedziec hehe
A gdzie focia przystojnego niewątpliwie i inteligentnego burmistrza Baduraka.
Szkoda tu pisać na temat dziewczyny bo niektóre co to ja nie jestem pozdro 😉 🙂
……………
Polecałbym jednak zmianę stylisty.
Najlepsza kreacja jak zwykle Pani Dyrektor…
W Staszicu w tym roku studniówki nie było?
Wow
Studniowki odbyly sie juz w kazdej szkole w powiecie.info na echodniapinczow.
a wielebny co tam robił, święcił maturzystów?
Przerost formy nad treścią. Wyszły kompleksy małomiasteczkowe. Ten pałac,koafiury,kreacje no i super hicior-FASCYNATOR Pani dyrektor. Co to za dress code?
Copke super miala jedna kobita
Ta „copka” zniesmaczony Janku nazywa się fascynator. Pani dyrektor jak Kate Middleton z Pińczowa. Ha, ha, ha
Ano Ano izaza, podobieństwo uderzające. Myślałem ze to sama Kate.
A Pan dyrektor niczym książę Wilhelm 🙂
Profesorów jakoś rzadko?
Widzę tu na oko wraz z osobami towarzyszącymi 100 osób? Co tak mało? Ile osób jest na jednym roczniku w LO?
Osoby towarzyszące też maturzyści tego liceum, niema przymusu kto chętny to idzie na studniówkę, kto nie został w domu
Chyba nie to. Pewnie nie każdego było stać na ten przepych i kreacje. Za wysoka poprzeczka finansowa dla „przeciętniaków” a przede wszystkim ich rodziców. Miesięcznego uposażenia nie starczyło na samo studniówkowe odzienie. Profesorów LO też jakoś nie widać. Tylko Pani Dyrektor, jak zwykle w błysku fleszy. Pozazdrościła uczennicy długich nóg – krótkiej spódnicy. I tyle w temacie!
Pokażcie swoje stroje kreatorzy mody! Najlepiej liczyć nie swoje pieniądze? Najlepiej zrobić studniówkę latem na świeżym powietrzu w spodenkach wtedy będzie tanio, bo przecież jak ja miałem studniówkę w budynku swojej szkoły to też 100% nie poszło. Idąc tokiem rozumowania niektórych tutaj wypowiadających się pewnie ich nie było stać.
Strój nie robi różnicy. Ale może gdyby nie trzeba było płacić za wystrój, iluminacje, dywany i inne pierdoły to faktycznie poszłoby jak za dawnych czasów 95% a nie 59% jak obecnie?
Niekoniecznie wszystko idzie do przodu. Ludzie stają się wygodni. Za zabawę w szkole też trzeba by było za obsługę zapłacić za katering. Koszty wcale nie byłyby mniejsze, a wystrój jest w kosztach, bo się rozkłada na kilka studniówek w lokalu.
Których kilka studniówek w lokalu, jedź do któregokolwiek i sprawdź czy to możliwe. Czemu Staszic miał w Ignacówce a Kołłątaj w Konarach w tym samym chyba dniu? Za wystrój płaci każdy osobno i są to koszty ogromne. Zobacz zdjęcie, gdzie stoi więcej kamerzystów i fotografów niż młodzieży bawiącej się. Bo każda klasa musi mieć swojego. Owszem catering i stroje to ten sam koszt czy to w szkole czy na balu. Wystrój nie jest w kosztach bo młodzież decyduje co chce i za co płaci (tzn. rodzice płacą – i tu wychodzi faktycznie kompleks małomiasteczkowy). Jeszcze parę lat i studniówki będą w Krakowie albo w Warszawie bo okolica za ciasna. Pojedzie po 5 osób z klasy. Albo wezmą chwilówki co niektórzy i pojedzie więcej osób. To nic że potem 2 lata będą spłacać. Ale cała otoczka….
do 111 jeśli ciężko ci to zrozumieć, to chodzi mi o to, że studniówki nie odbywają się w jedną sobotę wszystkich szkół, tylko na przestrzeni miesiąca. Czyli w danym lokalu minimum 3-4 studniówki, oczywiście jak sobie uczniowie/rodzice wymyślą że musi być co innego to wiadomo koszt większy. Ale są lokale gdzie wystrój się co tydzień nie zmienia, chyba że jakieś elementy narysowane przez uczniów jak to w szkołach bywało.
kiedy ty byłeś ostatnio na studniówce. Dywan 500 zł – można go rozkładać albo nie, zapalenie iluminacji świetlnych – 2 tys. zł. Bez względu ile grup z tego skorzysta przed tobą czy póxniej. W szkole tych kosztów nie ma. Który lokal mądralo pozwoli uczniom na wieszanie swoich rysunków jak to nazywasz? Co tu jest cięzko zrozumieć? Zapytaj jakiegoś maturzysty ubiegłorocznego czy też tych co się bawią na zdjęciach powyżej to ci powiedzą ile to kosztuje. Idąc twoim tokiem myślenia, to po kilku latach tego typu wystrój powinien być zupełnie bezpłatny.
a i żeby była jasność – to są ceny za usługę wypożyczenia dekoracji w danym lokalu, poza cateringiem, wynajmem sali, itp. A rodzice płacą na zasadzie zastaw się a postaw się. Dekoracji się nie kupuje, zeby mozna było ponownie wykorzystać albo sprzedać.
na szczęście nie widać nikogo z nauczycielskiej starej kadry;)