Studniówka w pińczowskim LO
Zawżdy tak bywało,
Gdy na 100 dni nauk zostało,
Wielce godni Żakowie
Biesiadowali na zdrowie.
Serdeczny druhu przybywaj,
Wesela z nami zażywaj!
Skończymy o pianiu kura,
Później już tylko – matura!
Studniówka to magiczne i szczególne wydarzenie w życiu każdego maturzysty, na które każdy z nich czekał już od pierwszej klasy. Jest to wyjątkowy bal, podczas którego, przez kilka godzin uczeń ma okazję zapomnieć o zbliżających się egzaminach, zaległych pracach do napisania lub o wszystkim, co go w danym okresie dręczy czy niepokoi. Liczy się tylko dobra zabawa, niosąca ze sobą uśmiech, radość oraz życzliwość wobec kolegów i koleżanek.
Na tegorocznej studniówce w pińczowskim Liceum Ogólnokształcącym im. Hugona Kołłątaja bawiło się 144 maturzystów wraz z osobami towarzyszącymi. W tym roku na parkiecie brylowali uczniowie z sześciu klas, których wychowawcami są: klasa 3A (25 uczniów) p. Krzysztof Marszalik, 3B (27) p. Teresa Wojciechowska, 3C (25) p. Sylwia Smaczyńska, 3D (24) p. Danuta Socha, 3E (23) p. Tomasz Pietrzykowski oraz 3F (20) p. Katarzyna Opis.
Już niedługo, bo w maju wszyscy przystąpią do jednego z najważniejszych egzaminów w swoim życiu, lecz nie mówmy na razie o przyszłości. I na to przyjdzie czas, a dziś cofnijmy się w przeszłość o kilkanaście godzin i krótko powspominajmy uroczysty bal, nad którego bezpieczeństwem czuwali specjalnie wynajęci ochroniarze, nauczyciele, a także licznie przybyli rodzice maturzystów.
Zanim cała zabawa się zaczęła, wszyscy zebrani goście oraz maturzyści uczcili minutą ciszy tragiczną śmierć ich koleżanki, która nie tak dawno, dużo za wcześnie, odeszła z tego świata. Po tym pięknym i wzruszającym geście przyszedł czas na tradycyjne już przemówienia dyrekcji, rodziców oraz zaproszonych gości. Ku uciesze wszystkich nie trwały one długo i po kilku minutach przemów oraz krótkiej sesji fotograficznej grona pedagogicznego można było przejść do głównego punktu imprezy, czyli do… nie, nie do jedzenia i picia, ale do odtańczenia poloneza.
Prym, jak co roku od wielu już lat, wiodła para dyrektorska trzymająca władzę w LO: p. Eugeniusz Bogacz wraz z p. Anną Oleszak. Trzeba w tym miejscu przyznać, że z roku na rok idzie im coraz lepiej. Poprowadzili oni wszystkie sześć klas po parkiecie pięknie i oryginalnie udekorowanej sali gimnastycznej. Jednym szło lepiej, a drugim nieco gorzej, ale „nie o to chodzi, jak co komu wychodzi”, bo najważniejsze jest, że wszyscy z uśmiechami na twarzy starali się ze wszystkich sił, aby dotrzymywać kroku i nie gubić rytmu.
Po tym tradycyjnym i uroczystym tańcu nastąpiła chwila przerwy, podczas której wszyscy udali się na ciepły posiłek, by tuż po nim, ze świeżymi siłami, pełnymi brzuchami i w dobrych humorach bawić się i tańczyć przy akompaniamencie przybyłej orkiestry aż do białego rana!
Skończyli o pianiu kura, a później już tylko…? To dzisiaj nieważne. Maturzyści! Maturą będziecie się martwić w maju tego lub, co poniektórzy, następnego roku, a teraz cieszcie się tymi magicznymi chwilami, jakie już niestety za Wami. Jestem przekonany, że zapadną Wam one w pamięci na bardzo długo.

WAŻNA INFORMACJA:
Pierwsze zdjęcia już znajdują się w galerii. Następne zostaną dodane nieco później czyli gdzieś w okolicach drugiego skoku Adama Małysza na Wielkiej Krokwi w Zakopanem.



