Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Nida Pińczów zakończyła sezon zwycięstwem. Godne zwieńczenie jubileuszowego roku.

3 komentarze

Świąteczna kara dla pielęgniarek

29 grudnia 2004 | , | Wyświetleń: 806

Związki zawodowe wystąpiły przeciwko swoim członkom?

Kilkanaście pielęgniarek z pińczowskiego szpitala dostało talony świąteczne o kilkakrotnie mniejszej wartości niż pozostałe siostry. Powód? Poprawiła im się sytuacja materialna, gdyż złożyły do komornika wyroki, nakazujące szpitalowi wypłatę zaległych podwyżek, słynnych „203 złotych”.


Decyzję o obcięciu pielęgniarkom talonowej wypłaty podjął dyrektor placówki za wiedzą i zgodą… związków zawodowych. Kilkanaście kobiet czuje się nie tylko pokrzywdzonymi, ale przede wszystkim ukaranymi za dochodzenie „swego”.
Roman Szczygieł, dyrektor szpitala, twierdzi, iż podzielił tak fundusz socjalny na wniosek związków zawodowych. Szefowe trzech działających w placówce związków twierdzą z kolei, że dyskutowały z dyrekcją na temat zróżnicowania wartości talonów. W zależności od stażu pracy i dodatkową kategorią – „pielęgniarki od komornika”. – Nie było mowy o kwocie. Dostałyśmy gotowy dokument do podpisu, z wpisanymi kwotami – tłumaczą.
Problem w tym, że różnica w wartościach wręczonych siostrom bonów jest znaczna. Większość „zwykłych” pielęgniarek dostała po 280 złotych. Te, które poszły do komornika, dostały po 30 złotych.
Tymczasem pielęgniarka, z 30-letnim stażem pracy, zarabia w pińczowskim szpitalu „na rękę” około 750 złotych miesięcznie – ze „wszystkim”: wysługą lat, nadgodzinami, dodatkami.
– Na zebraniu, kiedy wiedziałyśmy już, jak zostałyśmy potraktowane nasze przywódczynie związkowe powiedziały nam, że to kara za narażenie szpitala na straty. Jakie straty? To nasze zaległe pobory, które sąd nam zasądził. Wystąpiłyśmy o nie do komornika, bo zmusiła nas do tego bieda i długi. Co to za związki zawodowe, które występują przeciwko swoim członkom? – żalą się rozgoryczone pielęgniarki.
W szpitalu wre – na wypłatę zaległych poborów przecież czeka także reszta załogi. Jeśli zliczyć wszystkie wyroki, placówka winna jest swoim pracownikom i ZUS 7,5 miliona złotych. A pieniędzy nie ma. – Co wspólnego z długami szpitala ma fundusz socjalny? To nasze pieniądze, potrącone z naszych pensji. Czujemy się okradzione i zrobiły nam to nasze własne związki zawodowe – ripostują rozgoryczone pielęgniarki. – Wysłałyśmy skargę do Zarządu Regionu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Takich związków, jak nasze, nie ma z pewnością w całej Polsce – dodają.





10 tysięcy za „203”
Z ustawowej podwyżki „203 złote” pielęgniarki z pińczowskiego szpitala dostają 140 zł, od grudnia 2003 roku. Szpital winien jest im po około 10 tysięcy złotych zaległych i nie wyrównanych poborów. Słuszność ich roszczeń potwierdzają wyroki Sądu Pracy w Pińczowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com