TEATR CIUT FRAPUJĄCY – RAPORT
Za nami cykl koncertów jubileuszowych w Pińczowie.
Wspaniałej Publiczności, tym wszystkim z Państwa, którzy zechcieli zaplanować sobie jeden z wieczorów aby świętować z nami, serdecznie dziękujemy. Było wspaniale.
Kłaniam się nisko osobom, które wsparły nasze jubileuszowe działania: Burmistrz Miasta i Gminy Pińczów Włodzimierz Badurak, Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury z Iwoną Senderowską na czele, Dyrektor Departamentu Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego Magdalena Kusztal, Dyrektor IT Grupy PSB Waldemar Podsiadło.
Naszym wieloletnim sponsorom, partnerom i przyjaciołom TCF wielkie dzięki: Paweł Bardzyński, Paweł Chrzanowski, Grażyna Drej, Radosław Gocał, Paweł Hamerlak, Wojciech Knapik, Paweł Konewecki, Renata Kwapisz, Marzenna Łyżwińska, Alicja Mazurek, Tomasz Puchała, Mariusz Skrobisz, Aneta i Jerzy Skuza, Wiesław Tyrała, Grażyna Walaszek, Piotr Warda, Jacek Wiatrowski, Bartłomiej Wilczyński, Marcin Wilczyński, Izabela Ziółkowska.
Słowa wdzięczności należą się Wojciechowi Kolankowskiemu, którego osobny koncert na cztery ręce przy nagłośnieniu i światłach zasługuje na owacje.
Serdeczne podziękowania kieruję do wszystkich, którzy wystąpili w jubileuszowym koncercie TCF. Jesteście Niesamowici. Dzielić z Wami scenę, dzielić emocje to wielka przyjemność i honor. Dziękuję.
Specjalne podziękowania dla zespołu, który uświetnił dwa premierowe wieczory, bez wątpienia podnosząc rangę tego wydarzenia. Spełniło się kolejne z moich marzeń artystycznych, by jubel TCF miał doskonałą, profesjonalną oprawę muzyczną, a nagrania, dzięki którym program ten możemy grać jeszcze nie raz i gdziekolwiek nas zechcą, są z nami już na zawsze. Zawodowstwo ! Ale pasji, radości grania nie gwarantuje żaden papier – Oni to mają. Jest jednak jeszcze coś więcej – TCF doświadczył ze strony Muzyków moc wsparcia, ciepła i zrozumienia i przez te kilka dni stali się dla nas bliscy. Wielka klasa, Panowie !!! Dziękujemy: Szymon Ziółkowski – saksofon, Mateusz Wachtarczyk – trąbka, Szymon Klekowicki – puzon, akordeon, Wojciech Krawczyk – kontrabas, Przemek Pankiewicz – instrumenty klawiszowe, Bartłomiej Dybel – perkusja. Kochani, wszystkiego co najlepsze dla Was ! Do zobaczenia !
Szymon Ziółkowski o pierwszym październikowym weekendzie pisze tak – „Kiedy Wojtek bez mała rok temu przedstawił mi zamysł istniejący wtedy jeszcze tylko w jego głowie i poprosił o napisanie kilku aranży, nie miałem żadnej świadomości na temat tego co mnie czeka. Czekało wiele. Całe wsparcie, wspólnotowość, życzliwość i w zasadzie jednym słowem – serce, które otrzymałem od Aktorów, Muzyków i Widzów, zniwelowały wszelkie obawy, jakie towarzyszyły mi od jakiegoś pół roku, gdy tylko sięgałem myślami początku października. Wszystkie te skrócone myśli, które mógłbym ubierać niezgrabnie w słowa i próbować opisywać, by dać jaśniejszy pogląd na to jak ciepłe wspomnienia mi się utrwalają, zasadniczo od początku sprowadzić chciałem tylko do jednego krótkiego podsumowania. Wdzięczność.
Wdzięczność za wszystko, Wojciech! Poza rzeczami oczywistymi, obdarowany zostałem pierwszymi w życiu winylami! (i to jakimi) coś totalnie niesamowitego, dostać tak trafiony prezent bez okazji? swoją cegiełkę w postaci bardzo miłego upominku z nie lada autografem dołożyła również Iwona.
Wdzięczność dla całego zespołu, za pełen profesjonalizm i zaangażowanie oraz bezcenne rozmowy, anegdoty, uśmiechy i późnonocne jam session, które przetrwało cały jeden set. Wdzięczność dla całej ekipy Teatru Ciut Frapującego, za możliwość obserwacji barwnych ludzi i niespodziewane, podnoszące na duchu rozmowy w kuluarach.
Na zakończenie zacytuję niekoniecznie Umer, Młynarskiego, czy Zawiałow. Zacytuję właśnie panią Anię, przy której wykonaniu zza pulpitu uroniłem niemałą łezkę… „Jeszcze w zielone gramy…”
A oto jak o swoich odczuciach pisze sympatyk TCF Wojciech Faryś, polonista z Buska-Zdroju – „Sobotni wieczór z jubileuszowym spektaklem. Powiedzieć, że udany, to nic nie powiedzieć. To rzecz jasna niezrównana fraza pilchowa, która wyjątkowo trafnie opisuje rzecz całą. Oczywisty w takich razach collage sarkazmu, refleksji i parodii wzbogacony rocznicowymi akcentami po raz kolejny udowodnił, że w odniesieniu do Wojtka i jego zespołu określenie „teatr amatorski? to klasyczny oksymoron. Dobrze wiedzieć, że ktoś ciągle idzie pod prąd. Pod żadnym pozorem nie przestawajcie. Jestem od zawsze pod wielkim wrażeniem tego, co i jak robicie, a program jubileuszowy…. Cóż, jeśli Artyści doświadczali podobnego wyrzutu endorfin, co widownia, niczego więcej nie trzeba dodawać. Może tylko to, że na wczorajszy wieczór specjalnie ściągnąłem ze Szczekocin kuzyna z kobietą jego życia. Po spektaklu przyznali szczerze, że czegoś takiego się nie spodziewali. Ale do resume: ponownie kłaniam się nisko w uznaniu kunsztu, nakładu pracy i organizacji (…) Aż się prosi zamknąć rzecz Skrzyneckim: kochajmy Artystów!”
Zdjęcia: Agata Idziak, Jerzy Skuza, Michał Kolera, Tomasz Puchała.










3 odpowiedzi do “TEATR CIUT FRAPUJĄCY – RAPORT”
Super że taki fajny teatr działa i robi dobra robotę. Gratuluję i życzę kolejnych lat działalności.
Przy okazji, muszę spytać bo obiecalem: czy ktoś wie co muldą?
Jednak w Pińczowie dnieje…
Mulda Wielorybia ma się dobrze. Referat pozyskiwania środków właśnie wnioskuje o tablicę informacyjną i ławeczkę