Trzy wystawy
W miniony weekend odbyły się w Pińczowie dwa wernisaże wystaw malarstwa i jeden, po raz pierwszy w naszym mieście – finisaż.
W sobotę w Belwederze odbyły się dwa wernisaże. O godzinie 17:00 w galerii PSCK na pierwszym piętrze swoje obrazy przedstawił Andrzej Białecki. Urodzony w Przysusze artysta zajmuje się malarstwem olejnym, pastelami, akwarelą i grafiką komputerową. Jego ulubionym tematem są portrety i pejzaże. Prezentowane malarstwo obejmuje realistyczne ujęcie natury w postaci pejzaży, martwych natur i kwiatów wykonanych w technice olejnej i akwarelami. Z portretów spoglądają na odwiedzających wystawę ciepłe i delikatne wizerunki najbliższych członków jego rodziny.


Drugą wystawą otwartą w tym samym dniu, ale godzinę później, była wystawa obrazów doktora Zbigniewa Koniusza. Swoje prace zaprezentował w bardzo nietypowy sposób, w formie instalacji, na wirydarzu pińczowskiego Belwederu. Wystawa zatytułowana „Przenikanie” jest prezentacją odczuć autora, który z wielką pasją przelewa je na płótna. Jak powiedział dr Zbigniew Koniusz, chciał on pokazać swoje obrazy w substancji naturalnej, którą bardzo lubi. Chodzi tu o drewno i kamień. Zamierzenie się udało. Barwne obrazy, czasami o zaskakującej kolorystyce, zostały umieszczone w drewnianych mini paletach, pomiędzy rzeźbami z Pińczaka, w otoczeniu zabytkowych murów.




Trzecim z wydarzeń był finisaż prac Jarosława Koseli, który odbył się w niedzielę w Galerii U Prażucha. Prezentowane wcześniej prace, to kolaże wykonane przy użyciu komputera. Jak twierdzi pan Jarek, nie jest to nic trudnego. Potrzebna do tego jest jedynie nieograniczona wyobraźnia. Jak widać autor ją posiada. W jego pracach każdy mógł zobaczyć coś innego. Połączenie fragmentów zdjęć z przeróżnymi „tapetami”, z wykorzystaniem symetrii, dało bardzo ciekawe efekty. Tradycyjnie, po wystawie każdy wystawiający U Prażucha otrzymuje swój portret na „płótnie” wykonany przez Pawła Kisielewskiego.





