Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Raport o stanie Powiatu Pińczowskiego za 2025 rok. Mieszkańcy mogą zabrać głos w debacie.

0 komentarzy

Turystyczny najazd na Świętokrzyskie

8 maja 2010 | , | Wyświetleń: 948

Na nocleg w Sandomierzu mogli liczyć tylko ci, którzy zarezerwowali miejsca kilka tygodni wcześniej, na obiad cierpliwi, którym niestraszne było czekanie w długich kolejkach, a na parking najsprytniejsi.


Kwietniowa kampania promocyjna „Świętokrzyskie czaruje. Poleć na weekend” w telewizji i na billboardach rozmieszczonych w stolicach sąsiednich województw sprawiła, że na różnych portalach społecznościowych miłośnicy świętokrzyskiego zachęcali do spędzenia weekendu w regionie. Pod spotem reklamowym regionu na You Tube annaneaa zapowiedziała: „lecimy na weekend i będziemy polecać znajomym”, a na Facebooku Magda Kuszewska już po długim weekendzie napisała: „na majówkę zaprosiłam pół Dolnego Śląska. Bardzo im się podobało… Świętokrzyskie jakie cudne…”.


W majowy weekend region odwiedziło mnóstwo turystów. Kasa Parku Etnograficznego w Tokarni sprzedała 4 tys. biletów. Podziemna trasa turystyczna w Sandomierzu do ostatniej godziny przyjmowała zwiedzających, a do wejścia na Bramę Opatowską ustawiały się długie kolejki. – W weekend odwiedziłem kilka miejsc. Miałem problem z zaparkowaniem w Tokarni, to samo było w Bałtowie. Byłem też na Śląsku i takich tłumów tam nie widziałem. Trochę pogoda popsuła nam szyki, ale kula śniegowa ruszyła, co jest efektem m.in. kampanii promocyjnej – twierdzi Łukasz Wilczyński z firmy Planet PR, która koordynuje akcję promocyjną świętokrzyskiego.


O prawdziwym oblężeniu może mówić Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie, którego dyrekcja wydłużyła godziny otwarcia. W sobotę i w niedzielę ekspozycję zwiedziło po 450 osób (więcej zainteresowanych centrum nie było w stanie wpuścić), w poniedziałek – 350. Z kolei organizowana przez ECB trzydniowa impreza, w tym zjazd postaci bajkowych oraz dziecięce spotkania z komiksem, przyciągnęły około 6 tys. osób z całej Polski. – Rezerwacji nie przyjmowaliśmy już na kilka dni przed weekendem, a gdy wciąż dzwonili zainteresowani dołożyliśmy dodatkowe dwie godziny wieczornego zwiedzania. Do południa wszystkie wejściówki się rozchodziły. Jedna z rodzin o godz. 11 kupiła bilety na wejście o 20 – mówi Małgorzata Janiak-Jaskółowska, dyrektorka ECBajki w Pacanowie.


Turyści mieli problem ze znalezieniem miejsca w restauracjach i na parkingach. Tak było w Sandomierzu, w którym dodatkowo odbywał się w tym czasie Festiwal Filmów Niezwykłych. – W niedzielę znalezienie miejsca do parkowania w centrum graniczyło z cudem, a zjedzenie obiadu w restauracji okazało się niemożliwe. Wszędzie ogromne kolejki, na wolne miejsce trzeba byłoby bardzo długo czekać – opowiada kielczanin. – Takiego oblężenia jeszcze nie przeżywaliśmy. Turystom pozwoliliśmy parkować nawet na rynku, gdzie na co dzień nie wolno wjeżdżać – potwierdza Ewa Kondek, naczelniczka wydziału edukacji, kultury i sportu Urzędu Miejskiego w Sandomierzu.


Nie lepiej było z noclegami. Przez weekend w Sandomierzu działał specjalny punkt informacyjny, do którego zgłaszali się ci, którzy szukali wolnych pokoi. I odchodzili z kwitkiem. Bo noclegi trzeba było rezerwować co najmniej kilka tygodni wcześniej. – Wszystkie 119 miejsc mieliśmy zajęte już na miesiąc przed majówką. Sporo osób kierowaliśmy też do kwater prywatnych. W tej chwili wielu właścicieli domów w Sandomierzu modernizuje i odświeża swoje posesje przygotowując miejsca dla turystów. Takie zainteresowanie obserwujemy już od jakiegoś czasu. Wolnych miejsc nie mieliśmy też w czasie świąt wielkanocnych, a w tej chwili przyjmujemy ostatnie rezerwacje na długi czerwcowy weekend – mówi Mirosław Tusznio, właściciel Zespołu Dworskiego Hotel Sarmata.


Według badań przeprowadzonych w kwietniu przez Regionalne Centrum Informacji Turystycznej w Kielcach zajętych było 55 proc. miejsc noclegowych w województwie. – W kilku powiatach było to nawet 100 proc. Turyści najchętniej wybierali Sandomierz, ale w pierwszej połowie kwietnia wszystkie miejsca noclegowe zarezerwowano także w Chęcinach, Bodzentynie, Mąchocicach, Świętej Katarzynie i Rytwianach – wylicza Grzegorz Szczęsny, kierownik centrum.


Zainteresowanie turystów cieszy, ale zdaniem władz województwa powinno też mobilizować. – Wciąż mamy problemy z bazą noclegową. Przybywa hoteli trzy i więcej gwiazdkowych (pomiędzy 2000 rokiem a 2008 baza noclegowa zwiększyła się ponad dwukrotnie), a brakuje tańszych pensjonatów. Również gastronomia jest naszą piętą achillesową. Takie miejsca jak Sandomierz, Pińczów, Święty Krzyż czy Szydłów mają z tym poważny problem. To samo parkingi, powinno być znaczenie lepiej – twierdzi Jacek Kowalczyk, dyrektor departamentu Promocji, Edukacji, Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego. – Podstawowy wniosek jaki powinniśmy z tego weekendu wyciągnąć? Trzeba inwestować w infrastrukturę – dodaje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com