Umorzone dochodzenie w sprawie Nowaka i Dlugosza
Prokuratura nie będzie ścigać z urzędu posła Henryka Długosza za to, że ujawnił na konferencji prasowej opinię psychiatryczną posła Zbigniewa Nowaka i porównał go do francuskiego populisty Le Pena.
Poseł Długosz zaatakował swojego politycznego przeciwnika 27 maja na konferencji prasowej w biurze poselskim SLD. Odczytał obszerne fragmenty opinii psychiatrycznej Zbigniewa Nowaka, jaką sporządzono rok wcześniej na żądanie Prokuratury Rejonowej w Kielcach. W konkluzji Długosz stwierdził, że Nowak powinien „zająć się swoim zdrowiem, z pożytkiem dla niego i jego rodziny”. Zwycięstwo Nowaka w wyborach do Sejmu porównał z dobrym wynikiem wyborczym francuskiego populisty Jean Marie Le Pena.
Nowak uznał, że stwierdzenia Długosza są pomówieniem i skierował sprawę do prokuratury. Postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Tarnowskiej. Zakończyło się umorzeniem. Prokurator uznał, że nie może ścigać Długosza w trybie oskarżenia z urzędu, gdyż wypowiadał się on o Nowaku nie jako o funkcjonariuszu publicznym, lecz osobie prywatnej, a wypowiedziane na konferencji prasowej słowa „miały charakter abstrakcyjny” i „nie odnosiły się do jakiejkolwiek sytuacji związanej z wykonywaniem mandatu poselskiego przez Zbigniewa Nowaka„. Prokurator przyznał, że w zachowaniu Długosza „można co najwyżej się dopatrzyć” znamion zniesławienia ściganego z oskarżenia prywatnego.
Uzasadnienie prokuratorskie nie powinno jednak cieszyć Długosza. Według prokuratora ujawnienie przez posła tajemnicy lekarskiej „może stanowić wyraz pogardy dla drugiego człowieka„, może być też zinterpretowane jako brak szacunku i nieprzestrzeganie zasad dobrego wychowania.
– Wniosę zażalenie na to kuriozalne postanowienie. Według prokuratury ja raz jestem posłem, a raz nie jestem. To paranoja. Niezależnie od tego prawdopodobnie oskarżę prywatnie pana Długosza o zniesławienie – stwierdził poseł Nowak.



