„W starorzeczu Nidy”
Muzeum Regionalne w Pińczowie
zaprasza
12 grudnia 2007 r. (środa) o godz. 17:30
na
otwarcie wystawy fotografii
PAWŁA SUCHANKA
„W starorzeczu Nidy”
Wystawa czynna do 20.01.2008 r.
Paweł Suchanek- rocznik 1968, kielczanin. Od 1989 r. fotograf w Pracowni Fotograficznej Muzeum Narodowego.
Fotografią interesował się już jako uczeń szkoły podstawowej. Zainteresowanie, które wraz z latami przerodziło się w pasję zaszczepił mu dziadek Stefan, podarowując wnukowi pierwszy aparat Smiena.
Paweł Suchanek jest autorem tysięcy zdjęć ze zbiorów Muzeum Narodowego. Technikę fotografii barwnej opanował w stopniu umożliwiającym wykonywanie doskonałej dokumentacji obiektów muzealnych. Fotografie jego autorstwa zdobią katalogi i albumy wydane przez Muzeum Narodowe w Warszawie i Muzeum Narodowe w Kielcach: „Pasja zbierania „ – kolekcja Ryszarda Z Janiaka, „Szkło europejskie XVII-XX wieku, „Ornamenta ecclesiae”- sztuka sakralna diecezji kieleckiej, „Marian Czapla – 30 lecie pracy”. W 2006 r mogliśmy podziwiać zdjęcia autora na jego indywidualnej wystawie „Miedzianka – historia jednej góry” prezentowane w Wojewódzkim Domu Kultury. Jego prace wzbogacały również wystawy fotograficzne towarzyszące „40 Sympozjum Speologicznemu”. Fotogramy przedstawiały podziemne wyrobiska góry Miedzianki i Gór Skibskich. W 1997r. Paweł Suchanek przedstawił „Krajobrazy kielecczyzny w dawnej fotografii 1912-1939” – wykonując odbitki czarno-białe z negatywów szklanych autorstwa znanego geologa regionalisty – Jana Czarnockiego i Edmunda Massalskiego, botanika Romana Kobendzy i fotografika Henryka Poddębskiego. Obok tego szerokiego programu Paweł Suchanek realizuje „swoje” tematy. Całkiem prywatnie fotografuje krajobrazy kielecczyzny, a w szczególności ukochanego przez niego Ponidzia. W fotografii pejzaźowej poszukuje nastroju, chwili, w której wszystkie elementy krajobrazu porządkują przestrzeń, ujawniając akcenty ponadczasowego trwania przyrody. Uroczą krainę nadnidziańskich starorzeczy autor odnajdywał przy okazji swoich wypraw poznawczych na teren Ponidzia. Rosła ilość prywatnych zapisów. Jak to zwykle bywa, zaczęły one tworzyć serie wyróżniające się tematyką, sposobem ujęcia tematu, a także dominantami barwnymi. Powstała wystawa, impresja pejzażowa, zbudowana ze zróżnicowanych pomiędzy sobą, lecz uzupełniających się wzajemnie części. .Twórca zastosował analogową fotografię /-srebro-, lecz odbitki naświetlał w nowoczesnym laboratorium. Nie ingerował w materiał zdjęcia, odrzucił pokusy opracowania komputerowego fotografii. Paweł Suchanek fotografuje przestrzeń Ponidzia z szacunkiem i pietyzmem dla charakterystycznych elementów pejzażu nadnidziańskiego. Z upodobaniem gubi nadmierną ilość szczegółów we mgłach otulających krajobraz, w oparach podkreślając odległe plany, niekiedy zaznaczone jedynie sylwetkami drzew. Osiąga efekty piękne i prawdziwe. .Ulubioną porą polowania z aparatem są chwile przełamywania się dnia i nocy. Artysta sięga do tych momentów z pełną świadomością wyników; poranki różnią się od zachodów słońca, co niezmiernie wzbogaca materiał wystawy. Autor śledzi potęgowanie efektów powtarzania barwnego zachodu słońca z jego lustrzanym odbiciem w wodach powierzchniowych. Z upodobaniem poszukuje świateł lokalnych, odblasków, czy zmian światłocieni różnicujących niekiedy obojętną strukturę krajobrazu.
Paweł Suchanek jest autorem niezrzeszonym .
Dzisiejsza wystawa jest bardzo ciekawa i udana. Z zainteresowaniem będziemy śledzić dalszy rozwój artystyczny autora . Nie wątpię, że sama wystawa , jak i również doświadczenia twórcze związane z jej przygotowaniem niebywale wzbogacą autora i będą kontynuacją jego twórczych poszukiwań. Nam zaś pomogą odnaleźć własne fascynacje czarodziejskim Ponidziem.
Paweł Pierściński




