Wandale nie dają spokoju pińczowskim rzeźbom
„Artyście” pomalowano beret na niebiesko
Kolejny akt bezmyślnego wandalizmu wobec dzieł rzeźbiarskich, ustawionych na bulwarze nad zalewem, miał miejsce w ubiegłym tygodniu.
Rzeźba, podobnie jak większość pozostałych, została na początku sierpnia przewrócona, połamana i zniszczona. Dzięki staraniom wielu ludzi dobrej woli udało się ją i pozostałe zrekonstruować i ustawić wzdłuż bulwaru przy ulicy Pałęki.
Tutaj także prace młodych artystów krakowskiej i gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych nie zaznały spokoju. Sprawców tamtego aktu wandalizmu ustalono. Zrobiło to troje nastolatków – uczniów jednej z pińczowskich szkół.
W miniony czwartek nieznany pseudoartysta „upiększył” dzieło komisarza letniego pleneru Andrzeja Kozery i starannie pomalował beret na niebiesko.
Rzeźba „Artysta” dedykowana jest pamięci słynnego pińczowskiego malarza Wojciecha Buckiego i pierwotnie miała być ustawiona na skwerze w centrum miasta, w zaułku noszącym jego imię. – Te szkody da się usunąć, trzeba niestety skuć warstwę kamienia, która wchłonęła farbę – mówi Andrzej Kozera, autor zniszczonej pracy.
W najbliższych dniach na skwerze przygotowany zostanie postument i „Artysta” stanie tam, gdzie jest jego miejsce, czyli w Zaułku im. Wojciecha Buckiego – dodaje burmistrz Łukasz Łaganowski. Pozostaje jedynie ubolewać nad kolejnym wybrykiem.

Andrzej Kozera wyrzeźbił „Artystę” w czasie tegorocznego pleneru rzeźbiarskiego.

– W miniony czwartek bezmyślny „dowcipniś” upiększył dzieło, malując niebieską farbą beret artysty.




