Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Nida Pińczów zakończyła sezon zwycięstwem. Godne zwieńczenie jubileuszowego roku.

3 komentarze

Wejdą, nie wejdą?

14 kwietnia 2005 | , | Wyświetleń: 623

Podobno dziś ma się zacząć remont drogi wojewódzkiej Morawica – Pińczów, na odcinku w Kijach. „Podobno”, gdyż już dwa tygodnie temu dyrekcja Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich zapewniała nas, że „jutro drogowcy wchodzą”. Niestety, nie weszli…



Jak dotąd asfalt zdążył naprawić Zarząd Dróg Krajowych – było to ubiegłotygodniowe łatanie jezdni od kościoła w Kijach poczynając, do zakrętu na Chmielnik. Dziury przed i za torami, do Hajdaszka, to sprawa Zarządu Dróg Wojewódzkich.


Dla wyjaśnienia: dyrekcja w Kielcach już dawno zarządziła remont „swego” zrujnowanego odcinka drogi. Strona organizacyjna przedsięwzięcia przynależy do biura w Zgórsku koło Kielc i oddziału zarządu dróg, który ma siedzibę w Pińczowie. Ciekawostką jest, że kierownik owego pińczowskiego biura mieszka w Kielcach, skąd codziennie dojeżdża do Pińczowa do pracy.


Jak nam wczoraj wyjaśniał Wojciech Płaza, dyrektor dróg wojewódzkich, przyczyną zwlekania z remontem zrujnowanego asfaltu był brak… masy do wypełniania ubytków w jezdni. Dokładniej: smoły i żwiru. Taka bowiem modernizacja póki co czeka drogę wojewódzką.


Przyczyna jest prosta: Zarząd Dróg Wojewódzkich planuje generalny remont całej drogi, od Morawicy poczynając, na Pińczowie kończąc. Projekt przebudowy trasy, łącznie z pogłębieniem przejazdu pod wiaduktem w Kijach jest już gotowy. Inwestycja ruszy, gdy znajdą się na nią pieniądze unijne. Jeśli wszystko się powiedzie, przetarg na te prace zostanie ogłoszony latem.


Nawierzchnia na około 300-metrowym odcinku tej drogi poprawi się po oddaniu do użytku obwodnicy w Kijach. Ta inwestycja ma być zakończona w październiku bieżącego roku. Wówczas część obecnej trasy wojewódzkiej, tej z tragicznymi dziurami, będzie biegła nasypem i przez budowany wiadukt nad skrzyżowaniem z obwodnicą.


Inaczej mówiąc: dyrekcja dróg wojewódzkich chce prowizorycznie załatać dziury po jak najmniejszych kosztach, by dotrwać do czasu, gdy ruszy z generalnym remontem szosy kieleckiej. Planowany czas na ułożenie 23 kilometrów asfaltu, zdolnego unieść najcięższe „tiry”, to lata 2006-2007.


Jeszcze raz uwierzmy drogowcom


Wójt Krzysztof Słonina, przez którego gminę przebiega ta zrujnowana droga, wielokrotnie interweniował w Kielcach w sprawie jej remontu. Niestety, otrzymywał odpowiedzi podobne do naszej: już drogowcy wchodzą! Stan taki trwa od stycznia 2005 roku.


Miejmy nadzieję, że zapewnienie dyrekcji dróg wojewódzkich z wczoraj nie były próbą pozbycia się nas i od dziś rozpocznie się pierwszy dzień kresu gehenny kierowców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com