Wierzą w utrzymanie Nidy w II lidze
Po rundzie jesiennej Nida Pińczów zajmuje szesnaste miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów. Do rundy wiosennej przystępują pod wodzą Roberta Podolińskiego, z sześcioma nowymi zawodnikami i z nadzieją na utrzymanie w gronie drugoligowców.
O aktualnej sytuacji organizacyjnej i sportowej Nidy Pińczów, o planach na rundę wiosenną rozmawialiśmy z włodarzami klubu – prezesem Jerzym Kucybałą i wiceprezesem Adamem Sroką. ,
Dorota Kułaga: * Przyszedł nowy trener, odeszło kilku zawodników z podstawowego składu, sześciu udało wam się pozyskać. Można powiedzieć, że do rundy wiosennej przystępuję nowa Nida.
Jerzy Kucybała: -Zgadza się. Mam nadzieję, że piłkarze, których pozyskaliśmy, okażą się wzmocnieniem drużyny i przyczynią się do pozostania w drugiej lidze, bo taki jest nasz cel na tę rundę.
Adam Sroka: -Pozyskaliśmy dwóch obrońców, dwóch pomocników i dwóch napastników. Są to młodzi, perspektywiczni zawodnicy, którzy chcą się pokazać w drugiej lidze, a Nida im to umożliwia. A jeśli chodzi o trenera, to on również jest człowiekiem niezwykle ambitnym, żądnym sukcesu. Szybko nawiązał kontakt z zawodnikami, drużyna stanowi monolit, panuje w niej dobra atmosfera, a to jest klucz do sukcesu.
Jerzy Kucybała: -Trener jest komunikatywną osobą. Mecze sparingowe pokazały, że potrafił dotrzeć do drużyny. Doprowadził do tego, że nowi zawodnicy szybko wkomponowali się do zespołu.
* Co będzie atutem Nidy w rundzie wiosennej?
Jerzy Kucybała: -Myślę, że młodość. Średnia wieku wynosi 24 lata. Poza tym ambicja i kolektyw, który tworzą zawodnicy, nie tylko na boisku.

Dalsza część wywiadu na stronie Echa Dnia [Zobacz]



