Wieś chce kultury
25 listopada 2004 | , | Wyświetleń: 776
Niepewna przyszłość świetlicy wiejskiej w Bogucicach
Ważą się losy świetlicy wiejskiej w Bogucicach, budowanej przez jej mieszkańców jeszcze w czynie społecznym. W tej chwili budynek, własność gminy Pińczów, ma dwóch gospodarzy. Problem w tym, że żaden z nich nie kwapi się do jego utrzymywania.

Sytuacja była jasna jeszcze cztery lata temu. W budynku mieściło się przedszkole, biblioteka i świetlica.
Podziały i przeprowadzki
Z chwilą powołania Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury, co stało się 1 stycznia 2001 roku, część biblioteczna i świetlica przeszła pod zarząd Centrum. Część przedszkolna budynku pozostała w zarządzie Zespołu Obsługi Oświaty. Zmieniony stan prawny Urząd Miejski potwierdził aktem notarialnym. Dla wyjaśnienia: przepisywanie kawałków remiz, świetlic i nieczynnych szkół na Centrum dotyczyło wszystkich, podobnych do bogucickiej placówek w gminie. Jednym bowiem z zadań Centrum miało być organizowanie prowadzenia świetlic wiejskich w terenie.
Niestety, zamysł nie powiódł się. Świetlice, w sumie pozostawione same sobie, gdyż miała je społecznie prowadzić młodzież, nie „zadziałały”. Bez nakładów na ich funkcjonowanie, budynki zaczęły niszczeć. Tak stało się z byłą szkołą w Woli Zagojskiej, Orkanowie. Teraz przyszła kolej na Bogucice.
Ludzie patrzą
Do wakacji w budynku świetlicy mieściło się prowadzone przez gminę przedszkole. Po wakacjach placówka ta przeniosła się do szkoły. Stało się to możliwe dzięki nowej sali gimnastycznej, w której, oprócz części sportowej, są też dodatkowe sale lekcyjne. Okazuje się, że po przeprowadzce przedszkola „oświata” nie ma powodu ogrzewać i utrzymywać swojej części budynku. „Kultura” natomiast twierdzi, że nie ma na ten cel pieniędzy.
Tymczasem wieś, w której w ostatnim czasie pojawiło się szereg inicjatyw, domaga się, by gmina przyjęła na siebie obowiązki właściciela budynku. Problem ten na ostatniej sesji poruszyła radna Wioletta Wajs-Urban. – Nasza młodzież spędza wolny czas na przystankach, bo nie ma się gdzie podziać. A tymczasem świetlica, budowana zresztą naszymi rękami, niszczeje – przedstawiała radnym stanowisko Zebrania Wiejskiego Bogucic.
Czeka na odpowiedź
Swoje pytania radna Wajs-Urban skierowała imiennie do dyrekcji Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury. Tymczasem bardzo ogólnej odpowiedzi udzielił jej burmistrz Łukasz Łaganowski. Radna między innymi dowiedziała się, że „oświata” będzie płacić za prąd jeszcze do końca tego roku. Co dalej, nie wiadomo.
Radna, nie usatysfakcjonowana taką odpowiedzią, zwróciła się na piśmie do dyrekcji PSCK, domagając się wyjaśnienia sposobu administrowania świetlicą w ostatnich latach. Wśród pytań jest także zapytanie o finanse, jakie Centrum, dysponujące całym budżetem gminnym, przeznaczonym na kulturę, przydzieliło bogucickiej placówce w latach 2001-2004. Pismo radnej kończy prośba, by dyrekcja PSCK przedstawiła jej sytuację wszystkich świetlic wiejskich, powołanych do życia cztery lata temu w całej gminie.
Jeśli chodzi o budżet kultury, gmina Pińczów przeznacza na nią około 1,5 miliona złotych rocznie. W kwocie tej mieści się między innymi utrzymanie pińczowskiej biblioteki, domu kultury w Pińczowie, domu kultury w Gackach. – A gdzie są pieniądze na kulturę dla wsi? – chce wiedzieć radna Wajs-Urban. Do tematu wrócimy.
Podziały i przeprowadzki
Z chwilą powołania Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury, co stało się 1 stycznia 2001 roku, część biblioteczna i świetlica przeszła pod zarząd Centrum. Część przedszkolna budynku pozostała w zarządzie Zespołu Obsługi Oświaty. Zmieniony stan prawny Urząd Miejski potwierdził aktem notarialnym. Dla wyjaśnienia: przepisywanie kawałków remiz, świetlic i nieczynnych szkół na Centrum dotyczyło wszystkich, podobnych do bogucickiej placówek w gminie. Jednym bowiem z zadań Centrum miało być organizowanie prowadzenia świetlic wiejskich w terenie.
Niestety, zamysł nie powiódł się. Świetlice, w sumie pozostawione same sobie, gdyż miała je społecznie prowadzić młodzież, nie „zadziałały”. Bez nakładów na ich funkcjonowanie, budynki zaczęły niszczeć. Tak stało się z byłą szkołą w Woli Zagojskiej, Orkanowie. Teraz przyszła kolej na Bogucice.
Ludzie patrzą
Do wakacji w budynku świetlicy mieściło się prowadzone przez gminę przedszkole. Po wakacjach placówka ta przeniosła się do szkoły. Stało się to możliwe dzięki nowej sali gimnastycznej, w której, oprócz części sportowej, są też dodatkowe sale lekcyjne. Okazuje się, że po przeprowadzce przedszkola „oświata” nie ma powodu ogrzewać i utrzymywać swojej części budynku. „Kultura” natomiast twierdzi, że nie ma na ten cel pieniędzy.
Tymczasem wieś, w której w ostatnim czasie pojawiło się szereg inicjatyw, domaga się, by gmina przyjęła na siebie obowiązki właściciela budynku. Problem ten na ostatniej sesji poruszyła radna Wioletta Wajs-Urban. – Nasza młodzież spędza wolny czas na przystankach, bo nie ma się gdzie podziać. A tymczasem świetlica, budowana zresztą naszymi rękami, niszczeje – przedstawiała radnym stanowisko Zebrania Wiejskiego Bogucic.
Czeka na odpowiedź
Swoje pytania radna Wajs-Urban skierowała imiennie do dyrekcji Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury. Tymczasem bardzo ogólnej odpowiedzi udzielił jej burmistrz Łukasz Łaganowski. Radna między innymi dowiedziała się, że „oświata” będzie płacić za prąd jeszcze do końca tego roku. Co dalej, nie wiadomo.
Radna, nie usatysfakcjonowana taką odpowiedzią, zwróciła się na piśmie do dyrekcji PSCK, domagając się wyjaśnienia sposobu administrowania świetlicą w ostatnich latach. Wśród pytań jest także zapytanie o finanse, jakie Centrum, dysponujące całym budżetem gminnym, przeznaczonym na kulturę, przydzieliło bogucickiej placówce w latach 2001-2004. Pismo radnej kończy prośba, by dyrekcja PSCK przedstawiła jej sytuację wszystkich świetlic wiejskich, powołanych do życia cztery lata temu w całej gminie.
Jeśli chodzi o budżet kultury, gmina Pińczów przeznacza na nią około 1,5 miliona złotych rocznie. W kwocie tej mieści się między innymi utrzymanie pińczowskiej biblioteki, domu kultury w Pińczowie, domu kultury w Gackach. – A gdzie są pieniądze na kulturę dla wsi? – chce wiedzieć radna Wajs-Urban. Do tematu wrócimy.



