Serwis Internetowy Miasta Pińczów

5. Festiwal Filmowy Natura Kina w Pińczowie

0 komentarzy

Zima zablokowała Betlejem

11 marca 2005 | , | Wyświetleń: 714

– Tu jest pięknie latem. Ale zimą, szkoda gadać, śnieg zawsze co najmniej do pasa – mówi Krzysztof Bębenek, mieszkaniec Betlejem. Od poniedziałku mieszkańcy przysiółka są odcięci od świata

– Nic się nie dało kupić. A ja tu sama mieszkam z trzema kotami. Do sklepu musiałbym iść przez las, a to chyba ze trzy kilometry – mówi Izabela Wojtaś, jedna ze starszych mieszkanek Betlejem.

Obok jej domu jest przystanek. – Widziałam, jak przechodziły dzieci. Postały trochę, pokręciły się i wróciły do domów, bo autobus się nie przedarł w tym tygodniu ani razu – opowiada. Dzieci mają więc przymusowe ferie. – Ale nam się to bardzo podoba – mówią zgodnie.

Michał i Karolina Bębenek idą właśnie pojeździć na sankach. Ich ojciec jest znacznie mniej zadowolony. – O tej drodze to nikt chyba nie pamięta. Pług nie przejechał, trudno przejść z domu do domu – mówi. Opowiada też, że poprzedniej zimy Betlejem odblokowano dopiero, jak przyjechała koparka.

Domy w Betlejem stoją wzdłuż drogi, która biegnie w głębokim wąwozie. Leży tam grubo ponad 1,5 metra śniegu. – Jazda na przełaj to jedyny sposób na wydostanie się stąd. Nie mam innego wyjścia, bo codziennie muszę być w pracy. Ale potem sąsiedzi narzekają, że jeżdżę po ich polu – skarży się Marek Zachariasz i wyjeżdża swoim fiatem. Drugim samochodem jedzie jego krewna. Po chwili jednak jej samochód zakopuje się w w zaspie, więc pan Marek wysiada, by jej pomóc.

Pług wirnikowy na ciągniku wynajęty przez gminę Michałów próbował przebić się wczoraj do Betlejem od strony Chyłek. – Śniegu jest tyle, że trzeba jechać dwa razy, bo inaczej to i my się zakopujemy. Przy takim wietrze to jutro pewnie znowu nie da się tędy przejechać – twierdzi Marian Wilk. Stoi na drodze i ostrzega kierowcę ciągnika, gdzie są największe zaspy. Odśnieżają drogę już kilka godzin, ale pierwszych do zabudowań zostało jeszcze ponad pół kilometra.

– Tędy nie uda nam się przedrzeć – stwierdzają w końcu, objeżdżają więc wieś i próbują z drugiej strony. – Pewnie kiedyś im się uda, ale przed nocą nie zdążą – przewiduje Janina Zachariasz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com