Złotówka za godzinę
9 sierpnia 2004 | , | Wyświetleń: 778
Radni nie zgodzili się na płatny parking, opłaty wprowadził ktoś inny
Tablica parkingowa przy wjeździe na placyk przed Domem Kultury w Pińczowie jest nieco inna niż na pozostałych płatnych parkingach w mieście. Nie odsyła po bilet parkingowy do wyznaczonych punktów sprzedaży. Informuje jedynie, że godzina postoju w tym miejscu kosztuje złotówkę.

Tymczasem według naszej wiedzy, radni miejscy nie zgodzili się na wprowadzenie opłat za postój przed Domem Kultury. Postanowiliśmy sprawdzić, o co tutaj chodzi.
Radni nie chcieli, dyrekcja może
By wyjaśnić, dlaczego inna niż pozostałe tablica postojowa zwróciła naszą uwagę, musimy cofnąć się do styczniowej sesji Rady Miejskiej. Wówczas to samorząd rozszerzał strefę płatnego parkowania w mieście o ulice sąsiadujące z Rynkiem. Na liście nowych płatnych miejsc postojowych znalazł się też plac Konstytucji 3 Maja, przed siedzibą Urzędu Miejskiego, oraz plac przed byłym klasztorem, w którym mieści się Dom Kultury. Jednakże w trakcie dyskusji przed głosowaniem nad przyjęciem uchwały radni „wyrzucili” go ze spisu. Swoją decyzję argumentowali między innymi tym, że żaden rodzic nie pozwoli dziecku na występ w Domu Kultury, jeśli będzie musiał zapłacić za podwiezienie go na miejsce. Inna sprawa, że podobny kłopot spotkałby samych radnych, gdyż obrady miejskiego samorządu również odbywają się w Domu Kultury. Zazwyczaj ciągną się po kilka godzin… Stanęło na tym, iż opłata parkingowa na placyku przed dawnym klasztorem nie obowiązuje.
Skąd więc wzięła się tablica informująca, że właśnie wjeżdżamy na płatny parking? – To decyzja Bożeny Szymczyk, dyrektorki Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury – poinformował nas wiceburmistrz Jan Bębenek. Na jakiej podstawie Bożena Szymczyk wprowadziła opłatę za postój? – Plac jest własnością PSCK – tłumaczył wiceburmistrz Bębenek.
Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury jest jednostką organizacyjną gminy. Z jej szefową, Bożeną Szymczyk, nie udało się nam porozmawiać, ponieważ przebywa obecnie na urlopie.
Sprzeczne uchwały?
Tymczasem według naszej wiedzy, jedynym organem uprawnionym do wprowadzania opłat za korzystanie z miejsc publicznych czy też innych (typu opłata klimatyczna bądź podatek od posiadania psów) jest samorząd! W tym przypadku Rada Miejska gminy Pińczów.
Okazuje się, że podstawą prawną, na której Bożena Szymczyk oparła się, wprowadzając opłatę za postój na placu przed siedzibą instytucji, którą kieruje, jest… inna uchwała Rady Miejskiej.
Tutaj znów musimy cofnąć się w czasie, do 1 stycznia 2001 roku, gdy rozpoczęła działalność nowa jednostka organizacyjna gminy – Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury. Ówczesny samorząd stworzył nową placówkę, powołując dla trzech – dotychczas samodzielnych – instytucji rodzaj „czapy”. Dom Kultury, Biblioteka Gminna i Muzeum Regionalne „zdegradowane” zostały do poziomu „działów”, nad którymi kierownictwo przejęło Centrum Kultury. Na mocy tej samej uchwały centrum stało się właścicielem siedzib wszystkich podporządkowanych sobie instytucji, w tym również świetlic wiejskich. Te akurat w wielu przypadkach mieszczą się w remizach strażackich bądź w opuszczonych szkołach. Operacja ta kosztowała kasę gminy niemałe pieniądze, gdyż przekazanie majątku odbyło się w formie aktów notarialnych. W niektórych przypadkach – rzecz dotyczy remiz – trzeba było wydzielać i rozgraniczać działki. Mamy więc już odpowiedź, skąd PSCK rości sobie pretensje do miejskiego placu.
Opłaty pobierał… radny
Pikanterii całej tej sytuacji dodaje fakt, iż jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, opłatę parkingową pobierał od kierowców… radny, zatrudniany w PSCK przez dwa ostanie sezony grzewcze na stanowisku palacza. Jeśli chodzi o Centrum Kultury, prowadzi ono różnego rodzaju działalność gospodarczą, by podreperować swoje finanse. Ostatnio jednak zrezygnowało z zatrudnienia kierownika Działu Artystycznego PSCK, w praktyce ze stanowiska kierownika Domu Kultury. Pieniądze te, jako oszczędności w budżecie gminy, przeszły na utrzymanie Centrum Informacji Turystycznej. Informację tę można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej gminy Pińczów.
Radni nie chcieli, dyrekcja może
By wyjaśnić, dlaczego inna niż pozostałe tablica postojowa zwróciła naszą uwagę, musimy cofnąć się do styczniowej sesji Rady Miejskiej. Wówczas to samorząd rozszerzał strefę płatnego parkowania w mieście o ulice sąsiadujące z Rynkiem. Na liście nowych płatnych miejsc postojowych znalazł się też plac Konstytucji 3 Maja, przed siedzibą Urzędu Miejskiego, oraz plac przed byłym klasztorem, w którym mieści się Dom Kultury. Jednakże w trakcie dyskusji przed głosowaniem nad przyjęciem uchwały radni „wyrzucili” go ze spisu. Swoją decyzję argumentowali między innymi tym, że żaden rodzic nie pozwoli dziecku na występ w Domu Kultury, jeśli będzie musiał zapłacić za podwiezienie go na miejsce. Inna sprawa, że podobny kłopot spotkałby samych radnych, gdyż obrady miejskiego samorządu również odbywają się w Domu Kultury. Zazwyczaj ciągną się po kilka godzin… Stanęło na tym, iż opłata parkingowa na placyku przed dawnym klasztorem nie obowiązuje.
Skąd więc wzięła się tablica informująca, że właśnie wjeżdżamy na płatny parking? – To decyzja Bożeny Szymczyk, dyrektorki Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury – poinformował nas wiceburmistrz Jan Bębenek. Na jakiej podstawie Bożena Szymczyk wprowadziła opłatę za postój? – Plac jest własnością PSCK – tłumaczył wiceburmistrz Bębenek.
Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury jest jednostką organizacyjną gminy. Z jej szefową, Bożeną Szymczyk, nie udało się nam porozmawiać, ponieważ przebywa obecnie na urlopie.
Sprzeczne uchwały?
Tymczasem według naszej wiedzy, jedynym organem uprawnionym do wprowadzania opłat za korzystanie z miejsc publicznych czy też innych (typu opłata klimatyczna bądź podatek od posiadania psów) jest samorząd! W tym przypadku Rada Miejska gminy Pińczów.
Okazuje się, że podstawą prawną, na której Bożena Szymczyk oparła się, wprowadzając opłatę za postój na placu przed siedzibą instytucji, którą kieruje, jest… inna uchwała Rady Miejskiej.
Tutaj znów musimy cofnąć się w czasie, do 1 stycznia 2001 roku, gdy rozpoczęła działalność nowa jednostka organizacyjna gminy – Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury. Ówczesny samorząd stworzył nową placówkę, powołując dla trzech – dotychczas samodzielnych – instytucji rodzaj „czapy”. Dom Kultury, Biblioteka Gminna i Muzeum Regionalne „zdegradowane” zostały do poziomu „działów”, nad którymi kierownictwo przejęło Centrum Kultury. Na mocy tej samej uchwały centrum stało się właścicielem siedzib wszystkich podporządkowanych sobie instytucji, w tym również świetlic wiejskich. Te akurat w wielu przypadkach mieszczą się w remizach strażackich bądź w opuszczonych szkołach. Operacja ta kosztowała kasę gminy niemałe pieniądze, gdyż przekazanie majątku odbyło się w formie aktów notarialnych. W niektórych przypadkach – rzecz dotyczy remiz – trzeba było wydzielać i rozgraniczać działki. Mamy więc już odpowiedź, skąd PSCK rości sobie pretensje do miejskiego placu.
Opłaty pobierał… radny
Pikanterii całej tej sytuacji dodaje fakt, iż jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, opłatę parkingową pobierał od kierowców… radny, zatrudniany w PSCK przez dwa ostanie sezony grzewcze na stanowisku palacza. Jeśli chodzi o Centrum Kultury, prowadzi ono różnego rodzaju działalność gospodarczą, by podreperować swoje finanse. Ostatnio jednak zrezygnowało z zatrudnienia kierownika Działu Artystycznego PSCK, w praktyce ze stanowiska kierownika Domu Kultury. Pieniądze te, jako oszczędności w budżecie gminy, przeszły na utrzymanie Centrum Informacji Turystycznej. Informację tę można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej gminy Pińczów.



