Zmiany kadrowe w Nidzie
Pomocnik Paweł Kusek i napastnik Sławomir Świeca nie są już zawodnikami trzecioligowej Nidy Pińczów. Zespół zakończył roztrenowanie, a na pierwszych w nowym roku zajęciach spotka się 6 stycznia.
– Podziękowaliśmy tym dwóm zawodnikom. Świeca grał bardzo mało, trzy niepełne mecze. Kusek dostawał szanse, ale się nie sprawdził. Przykładem jest choćby ostatni pucharowy mecz ze Spartakusem, gdzie wszyscy zagrali słabo, ale on się nadawał do zmiany już w pierwszej połowie – wyjaśnił Mariusz Karcz, prezes klubu.
Do końca listopada ci piłkarze przebywają na wypowiedzeniu, ale już teraz mogą sobie szukać nowych klubów. Reszta piłkarzy ma wolne aż do stycznia.
Meczem w Daleszycach zakończyli jesienny cykl treningowy, a pierwszy raz przed rundą wiosenną spotkają się na zajęciach 6 stycznia. Przez pierwszy miesiąc będą trenować na własnych obiektach, a na początku lutego wyjadą na obóz. Miejsce jeszcze nie jest ustalone, ale w grę wchodzą Straszęcin, Wisła lub Limanowa, gdzie Nida przygotowuje się co roku.
– Obóz potrwa 10 dni. Chcemy tam zagrać dwa mecze kontrolne, a w całym cyklu przygotowań 9-10. Pierwszy zaplanowaliśmy na 29 stycznia. U siebie zagramy z liderem IV ligi Heko Czermno – poinformował prezes Karcz. Potem Nida zagra na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola. Potwierdzone są jeszcze gry kontrolne z Nowinami, Wisłą II Kraków i Zagłębiem Sosnowiec, a w trakcie ustalania z Naprzodem Jędrzejów.
Okres wolny dla piłkarzy działacze chcą wykorzystać na poszukiwanie wzmocnień do zespołu. – Na pewno potrzebni nam są napastnik, rozgrywający oraz lewy pomocnik, będący alternatywą dla Sławomira Kłosa. Pierwsze decyzje personalne zapadną w połowie grudnia – zapowiedział prezes Karcz. Chciałby on utrzymać podstawowy skład z rundy jesiennej, choć zainteresowanie bramkarzem Mirosławem Majem i napastnikiem Robertem Chlewickim wyraża Zagłębie Sosnowiec.



