Bramka w 90. minucie pozbawia Nidę punktów
Piłkarze pińczowskiej Nidy nie mogą wyjść z dołka. W niedzielę podopieczni Cezarego Ruszkowskiego przegrali już piętnasty miecz w tym sezonie i z dorobkiem czternastu punktów zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Tym razem żółto – niebiescy przegrali na własnym stadionie z Neptunem Końskie 1:2. Zwycięską bramkę goście strzelili w 90. minucie.

Nida Pińczów – Neptun Końskie 1:2 (1:0)
Piotr Gajda 41 – Karol Armata 75, Piotr Gardynik 90
Nida: Michał Nawrot – Jacek Kempkiewicz, Paweł Chacaga (85. Grzegorz Toboła), Wiktor Nogacki, Oskar Zygan, Konrad Ciacia, , Łukasz Mika , Piotr Gajda, Piotr Piwowar (88. Marcin Szafraniec), Adrian Brzezoń, Oskar Dylawerski (83. Maciej Pawłowski)
Do przerwy Nida po bramce Piotra Gajdy prowadziła 1:0. Losy meczu rozegrały się w ostatnich kwadransie meczu, kiedy to Karol Armata wyrównał na 1:1. Bramka zdecydowanie uskrzydliła zespół z Końskich, który śmielej atakował i stwarzał sobie sytuacje podbramkowe. Szczęście uśmiechnęło się do Neptuna w 90. minucie. Piotr Gardynik po asyście Mateusza Maciejewskiego pokonał Michała Nawrota i to Neptun Końskie mógł się cieszyć ze zdobyczy trzech punktów.
Kolejny mecz pińczowski zespół rozegra już za tydzień, w niedzielę, 2 kwietnia o godzinie 16:00 w Busku Zdroju z miejscowym MKS-em.









14 odpowiedzi do “Bramka w 90. minucie pozbawia Nidę punktów”
Nida grać ku*wa mać !!!!!
nawet z LZS Zakrzów by przegrali…
to nie wina chłopaków, środek tabeli-tam ich miejsce
ile zapłaciliśmy selekcjonerowi za 15 przegranych. może się ktoś wreszcie opamięta !!!. jaki limit 20 przegranych czy 40.
zaraz będe czytał że do Buska nasi chłopcy są w stanie pojechać po kostkach pokopać przeciwnika, bo na tyle ich stać – BREDNIE
GDZIE TE MECZE LAT 60 tych???
Z tego co pamiętam Nida zawsze była w czołówce IV ligi, balansując między IV a III ligą. To było takie minimum.
Co się teraz tam dzieje? Brak pieniędzy, gospodarza?
Pozdrawiam z emigracji cały Pińczów!
Upadek Pińczowa trwający już trzecią kadencję rządów Baduraka osiąga już szczyt, spadek liczby mieszkańców największy w woj. świętokrzyskim, nietrafione inwestycje, zadłużenie gminy etc, etc, to jak może być dobrze w Nidzie.
co do wyników Nidy ma spadek liczby mieszkańców albo Badurak , puknijcie się w te baniaki zanim coś napiszecie . Czy np. w takim Bayernie grają sami mieszkańcy Monachium , albo czy legia z największym budżetem w Polsce wygrywa każdy mecz ? przecież to nie gmina kupuje i trenuje piłkarzy , dawniej nie było sponsorów , reklamodawców i innych takich i jakoś wyniki były , teraz skoro wszystko kręci się wokół kasy to może trzeba zacząć od wymiany zarządu jeżeli nic nie robi to po co trzymać darmozjadów , trenera szkoda zmieniać bo cudotwórcą raczej nie jest , podziękujmy prezesowi i liczmy na to że znajdzie się lepszy.
do mieszkaniec; jakoś były niedawno wybory i nie widziałem tych tabunów chętnych do pracy w zarządzie czy na prezesa. to takie bajanie jest.
burmistrza też nie wybrali wczoraj , jak ktoś zauważył jest trzecią kadencję większość go napierdziela a on dalej robi co chce i nie ma mądrych ? burmistrzów wybierają mieszkańcy – na prezesa Nidy wybierali kandydata z poprzedniego zarządu , jeżeli od paru lat jest źle to prezes powinien sam odejść , czy stać go na to ? skoro w każdej chwili można zwolnić trenera to jaki problem z odwołaniem prezesa ? Pińczów to nie Barcelona . Jeżeli ktoś zadaje pytanie za ile porażek zapłacilśmy trenerowi to raczej pan prezes z cały zarządem powinni na to odpowiedzieć . Moim zdaniem skoro jest tak źle to po co wydawać kasę na działalność klubu ?
na jakiej podstawie mówimy że trener cudów nie zrobi. czyli co trener dobry a zawodnicy poziom okręgówka?
widać z trybun – co grali w przodzie formacji grają na obronie, co w pomocy na obronie i jest to inaczej ustawione.czy to tak łatwo się zawodnikowi przestawić. ci co byli filarami obrony czy napadu grzeją ławy. Są to odważne decyzje trenera to się ceni ale jak coś z tego wychodzi a jak nie to trzeba by się zastanowić. i nie jest prawdą że inny szkoleniowiec nie mógł by dać nadziei na utrzymanie 4 ligi w Pińczowie. A stadion mamy na 3 ligę – nie można też tak jechać po władzy że nic do sportu nie dokłada. no jedynie to może faktycznie irytować że tyle kasy włożone a tak to wychodzi teraz
nie wychodzi już od dłuższego czasu i nic , fajnie że mamy taki stadion ale czy nasza Nida lepiej by grała gdyby w Pińczowie był Narodowy ? nie znam się jakoś na piłce wybitnie ale z taką grą ciężko o utrzymanie
Nida to drużyna. Raz gra lepiej raz gorzej. Co ma do jej wyników burmistrz?
okregowka! okregowka! w Pinczowie!