Nida przegrywa w ostatnie minucie (foto)
Pińczowska Nida przegrała na własnym stadionie mecz z Partyzantem Radoszyce 0:1. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił w ostatniej minucie Piotr Markowicz. Była to już szósta porażka pińczowian w obecnych rozgrywkach IV ligi grupy świętokrzyskiej.
Nida Pińczów – Partyzant Radoszyce 0:1 (0:0)
Piotr Markowicz 90
Nida Pińczów: Michał Nawrot – Jacek Kempkiewicz, Michał Krzak, Dawid Skowera, Konrad Ciacia, Grzegorz Toboła (70 Krystian Ryński), Maciej Pawłowski, Łukasz Mika, Piotr Gajda (85 Sebastian Zając), Karol Dudzik, Dariusz Gałęziowski (46 Wiktor Nogacki).
Piłkarze z Pińczowa mecz zaczęli od dwóch groźnych akcji. W 2. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłka trafiła do Piotra Gajdy, który strzałem przy słupku postraszył bramkarza gości. Trzy minuty później Łukasz Mika strzałem z rzutu wolnego z 16. metrów trafił w słupek. W dalszych fragmentach meczu, gra się wyrównała. W 31. minucie z najbliższej odległości groźnie głową strzelał Jakub Jaśkiewicz, jednak świetnie w bramce golkiper Nidy – Michał Nawrot. W odpowiedzi Michał Krzak groźnie strzelał obok słupka Partyzanta.
Obraz drugiej połowy nie uległ zmianie. Gra toczyła się w środku pola, choć lekką przewagę osiągnęli goście, którzy częściej przedostawali się pod pole karne Nidy. Najgroźniejszą sytuację dla naszej drużyny w II połowie miał Karol Dudzik, który przed polem karnym minął zwodem obrońcę z Radoszyc i silnie strzelił w światło bramki, jednak rewelacyjną obroną popisał się bramkarz Partyzanta. Kiedy wszyscy czekali na końcowy gwizdek arbitra, niespodziewanie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłkę głową trącił Markowicz, zdobywając zwycięską bramkę. Partyzant mógł jeszcze dobić zespół Nidy ale w sytuacji „sam na sam” świetnie piłkę wybronił Nawrot.























Jedna odpowiedź do “Nida przegrywa w ostatnie minucie (foto)”
Tak widziałam chłopcy ładnie po wakacjach graliście a teraz jak by ktoś Was odmienił. Do boju chłopcy !