Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Pamiętali o Polskim Państwie Podziemnym i Szarych Szeregach.

0 komentarzy

Niemoc Nidy trwa

7 listopada 2016 | NiL. redakcja, pinczow.com | Wyświetleń: 2 164

Piłkarze Nidy Pińczów, w meczu z drugą w tabeli Koroną II Kielce, nie zdołali przerwać serii ośmiu  meczów bez zwycięstwa. Drugi zespół Korony postawił naszym  piłkarzom barierę nie do przejścia. Pińczowianie doznali najwyższej przegranej w tym sezonie. Podopieczni Cezarego Ruszkowskiego przegrali na własnym  stadionie 0:6.

dsc_0572

Nida Pińczów – Korona II Kielce 0:6 (0:2)
Krzysztof Słaby 30′, 41′, Marcin Cebula 67′, 88, Tomasz Zając 70′, Adrian Uniat 80′

Nida: Michał Nawrot – Jacek Kempkiewicz (85 Dominik Chmielarski), Michał Krzak (62 Grzegorz Toboła), Wiktor Nogacki, Dawid Skowera, Konrad Ciacia, Artur Karasek, Łukasz Mika , Piotr Gajda (81 Dariusz Gałęziowski), Karol Dudzik, Maciej Pawłowski (84 Oskar Dylawerski).

Nida ostatni raz w ligowych rozgrywkach wygrała 4 września, w meczu z Lubrzanką Kajetanów. Od tego momentu pińczowianie zdobyli zaledwie punkt w meczu z autsajderem tabeli, zespołem Sparty Kazimierza Wielka. Reszta meczy to pasmo porażek.

W niedzielnym meczu rozgrywanym na fatalnej murawie, zdecydowanym faworytem był drugi zespół Korony, w szeregach której występują zawodnicy z ekstraklasowym doświadczeniem. Od pierwszego gwizdka sędziny meczu Anny Adamskiej, fizycznie, kondycyjnie i taktycznie lepiej wyglądali piłkarze z Kielc. Nida na przestrzeni całego meczu zaledwie dwukrotnie zagroziła bramkę Korony.

Rezerwy Korony do przerwy prowadzili 2:0 po dwóch bramkach Krzysztofa Słabego. Na 3:0 podwyższył w 67. minucie Marcin Cebula. Czwartą bramą strzelił był piłkarz Wisły Kraków Tomasz Zając. W 80. minucie pięknym golem popisał się Adrian Uniat. Wynik meczu ustalił w końcówce Cebula.

Pińczowianie ciągle z 13. punktami zajmują 15. miejsce w tabeli. Żółto – niebieskim do rozegrania w tej rundzie pozostało tylko jedno spotkanie. W niedzielę, 13 listopada Nida na wyjeździe zagra z Łysicą Bodzentyn.

6 odpowiedzi do “Niemoc Nidy trwa”

  1. nieWIERNY kibic pisze:

    Nida grać ku*wa mać !

  2. wojtek pisze:

    bez komentarza

  3. '46 pisze:

    Dożyliśmy czasów 6 ligi w Pińczowie. Nie, nie mowię o Nidzie II czyli rezerwach a o pierwszej drużynie. bez komentarza ps szacun dla tych co chce im sie grać.

  4. pinczowianin1 pisze:

    reszka na prezesa 🙂

  5. leśne licho pisze:

    sympatyczny chłopak… ale co to zmieni???

  6. pinczowianin1 pisze:

    moje zdanie jest takie…
    Pan K. jest prezesem no nie wiem ale chyba około 15 lal, myśle że każdy już ma dość tego faceta, przedsiębiorcy już odwrócili się dawno od niego i zarazem klubu, dość przekrętów itp. Pan K. się koryta już dorobił bo jest kimś w zarządzie ŚZPN, lepiej postawić na kogoś nowego i młodszego, może Ci przedsiębiorcy inaczej spojrzą na kogoś nowego ? a duzo ludzi przecież zna Łukasza R. w końcu był piłkarzem Nidy, no takie jest moje zdanie, a Nida na tym się straci przecież i tak miasto finansuję głównie klub, wiec gorzej być nie może. Czas na zmiany, może będzie lepiej a jak wspomniałem, gorzej już być nie może 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com