12. zaduszkowe granie w Pińczowie za nami
Niedzielne koncerty Anny Serafińskiej oraz Tria Andrzeja Jagodzińskiego były fenomenalnym dopełnieniem 12. Zaduszek Jazzowych w Pińczowie.
Dwa dni festiwalowego grania w pińczowskim Belwederze z całą pewnością zaliczyć można do wyjątkowych. Takiej obsady artystycznej, jaką zafundowali nam organizatorzy tegorocznych Zaduszek, mógłby pozazdrościć niejeden duży festiwal jazzowy. Nic więc dziwnego, że wśród publiczności zasiadali koneserzy z wielu zakątków Polski.
Drugi dzień zaduszkowego grania otworzył koncert Anny Serafińskiej, która zaprezentowała twórczość wielkich nieobecnych – Agnieszki Osieckiej i Jonasza Kofty. Artystka jest wyjątkową osobowością sceniczną, która z dźwiękami robi dosłownie co chce. Każdy kto miał przyjemność wysłuchać koncertu w Pińczowie mógł się o tym przekonać. Anna Serafińska dała popis wokalistyki jazzowej na światowym poziomie.
Finałem pińczowskiej imprezy był koncert „Chopin”, w wykonaniu Trio Andrzeja Jagodzińskiego. Od kiedy w 1993 roku powstała grupa firmowana nazwiskiem jazzowego pianisty, artysta aranżuje utwory Fryderyka Chopina. Autorski pomysł odniósł sukces artystyczny i komercyjny (albumy „Chopin”, ?Chopin Once More”, „Les Brillantes”, „Sonata b-moll”).
Zespół tworzą także perkusista Czesław Bartkowski i kontrabasista Adam Cegielski. Trio realizuje różnorodne projekty, m.in. koncerty polskiej muzyki jazzowej w opracowaniu klasycznym z orkiestrą smyczkową i udziałem uznanych artystów polskiej sceny jazzowej.Pińczowska publiczność owacyjnie przyjęła występ tria a artyści odwdzięczyli się dwukrotnym bisem.
Dyrektorem Artystycznym festiwalu był Artur Dutkiewicz. Patronat honorowy nad 12. Zaduszkami Jazzowymi sprawowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Wojewoda Świętokrzyski, Marszałek Województwa Świętokrzyskiego oraz Burmistrz Miasta i Gminy Pińczów.



























4 odpowiedzi do “12. zaduszkowe granie w Pińczowie za nami”
Rewelacyjne koncerty, niech żałują Ci co niebyli. Brawa dla organizatora. Pińczów jazzem żyje !
……………..
Na prawdę warto! Mimo że nie słucham tego typu muzyki na co dzień to klimat tej imprezy jest świetny! Polecam w przyszłym roku! Ja na pewno będę.
Tylko nie wpuszczajcie „Anonima” bo znowu swoje idiotyczne przemyślenia zamieści i zaśmieci forum.