Kaplica św. Anny doczeka się remontu
200 tysięcy złotych dofinansowania otrzyma parafia p.w. św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Pińczowie na prace remontowo – konserwatorskie elewacji zewnętrznej kaplicy św. Anny. Wsparcie pochodzi z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które właśnie rozstrzygnęło konkurs p.n. „Ochrona Zabytków na 2019 rok”
Wizytówka naszego miasta, jaką niewątpliwie jest kaplica św. Anny już od dłuższego czasu czeka na ratunek. Ponad 400 letnia kaplica posiada wiele ubytków i pęknięć. W nie najlepszym stanie są również fundamenty kaplicy, brakuje również fragmentów blachy pokrywającej świątynie. 200 tysięcy złotych to kropla w morzu potrzeb, ponieważ kompleksowy remont kaplicy może wynieść nawet 2 miliony złotych, dlatego też w pomoc ratowania kaplicy włączyło się również starostwo powiatowe, które decyzją radnych w styczniu ubiegłego roku, zabezpieczyło w budżecie 200 tysięcy złotych na renowację najsławniejszego pińczowskiego zabytku. Kwota ta była wymaganym wkładem własnym przy składaniu wniosku o dofinansowanie. Swoją „cegiełkę” w misję ratunkową dołoży zapewne pińczowski ratusz, który zapowiada włączenie się w remont kościółka. Do renowacji wykorzystany zostanie projekt konserwatora dzieł sztuki Pawła Sobczyńskiego, który w ramach swojej pracy magisterskiej opracował projekt remontu pińczowskiej kaplicy.
Kaplica świętej Anny, to późnorenesansowa, pierwsza wolno stojąca kaplica w Polsce. Góruje nad Pińczowem, skąd rozciąga się panorama miasta i Doliny Nidy. Kaplica została wzniesiona na Wzgórzu Klasztornym w 1600 roku, z okazji jubileuszu zbawicielskiej śmierci Chrystusa na krzyżu. Fundatorem był Zygmunt Myszkowski, pierwszy ordynat pińczowski. Projektantem i wykonawcą był nadworny artysta Stefana Batorego – Santi Gucci. Kaplica swą nazwę otrzymała na pamiątkę patronki miasta – św. Anny, której kult uprawiano od bardzo dawna. Budowla sakralna, wzniesiona jest na planie kwadratu, przykryta charakterystyczną kopułą z latarnią i zwieńczona krzyżem. Wejściem do świątyni jest kruchta, która jest pomniejszonym odzwierciedleniem kaplicy.
Dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego to pierwszy krok w doprowadzeniu kaplicy do stanu z lat świetności. Zabytek czeka również renowacja wewnątrz kaplicy oraz zagospodarowanie terenu wokół niej.
















17 odpowiedzi do “Kaplica św. Anny doczeka się remontu”
Szanowna redakcjo może wystartujecie z projektem zbiórki społecznej? Myślę że każdy Pińczowianin żuci parę złotych na „Annę”
Super, fajnie jakby projekt uwzględniał przywrócenie wszystkich okrągłych okien.. zbiórkę popieram!
Ministerstwo da, miasto da, a złotówa ile da? Gdyby zrealizowano pomysł Pana M. Staniszewa o ślubach w kaplicy św. Anny to kto by rączkę po pieniążki za owe sakramenty wyciągał?
PS. Słyszał ktoś o imprezie w słonecznym zdroju?
Popieram czarnego Janka, kapliczka jako obiekt sakralny powinna być wsparta finansowo przez władze kościelne. Ale ta instytucja jest jak Robin Hood, zabieram bogatym (nam) daje biednym (sobie).
Ps. Ile kosztuje wymiana wody w basenie?
wrona ile m3 ?
O nagłą interwencję krzyczy także baszta/pawilon ogrodowy w LO, własnie pojawił się reportaż na PinczowTwojeMiasto.pl, który podejmuje tą sprawę, na szczęście coś już się zaczyna dziać.. swoją drogą bardzo to ciekawe, bo słyszy się ciągle że Pińczów niby miasto turystyczne, pełne zabytków, tylko żeby znaleść te zabytki to jedno, ich koszmarny stan to drugie a trzecia sprawa to jak juz sie je znajdzie to brak mozliwosci odwiedzin w srodku i zero jakis tablic informacyjnych.. następny w kolejce mam nadzieje Dom Ariański, no ale póki co tylko są słowa, poczekajmy na czyny i faktyczne remonty oby jak najszybciej..
Zgadzam się z ~AgaSob, przy każdym zabytku powinna znajdować się fajna tablica informacyjna, a także w centrum miasta ( okolice parku) mapa z narysowanymi zabytkami naszego Miasta. Może warto w okresie wakacyjnym np. w niedziele o konkretnej godzinie otwierać Kaplicę Św. Anny, tak aby zachęcić turystów, a dodatkowo myślę, że sami mieszkańcy z chęcią zajrzeli by do wnętrza. Nawet ja rodowita pińczowianka przyznaje ( ze wstydem), iż nigdy w środku nie byłam.
Ja byłem za dzieciaka w środku może ze 2-3 razy czyli jakieś ok. 25 lat temu, ale pamietam jak przez mgłę, szkoda że tak to zaniedbano, tak sobię myślę nawiązując do pomysłów z braniem slubów w Kapliczce, że przy dobrej reklamie byc może nawet pary z sąsiednich miast by przyjeżdżały aby wziaść ślub w tak malowniczej scenerii, dodatkowa kasa..
Ze ślubami fajny pomysł, ale patrząc na nastawienie proboszcza z kościoła św Jana, obawiam się że może zniechęcić wiele osób. Już lepiej jakby tę kwestię przejęli Franciszkanie.
Popieram wszystkich powyżej. Śluby na szczycie góry św. Anny, wśród zieleni, z malowniczym widokiem na miasto ściągnęłyby nowożeńców z okolic i nie tylko, bo byłaby to bardzo oryginalna uroczystość.
Kaplica wymaga malowania wewnątrz, renowacji murów zewnętrznych oraz pokrycia brakujących elementów kopuły miedzią. Koszt tego jest ogromny, parafia sama by tego nie udźwignęła, zwłaszcza, że jeszcze wkoło kościoła św. Jana i cmentarza jest sporo do zrobienia. Dobrze, że ministerstwo przeznaczyło dość znaczne środki na renowację tego zabytku, chyba najbardziej znanego symbolu Pińczowa. Moim zdaniem gmina mogłaby włożyć swój wkład w ochronę tego zabytku poprzez uregulowanie spraw własnościowych wokół kaplicy, a także zabezpieczeniu obiektu przed aktami wandalizmu (monitoring, szlaban, dostateczne oświetlenie obiektu i okolicy). Co do udzielania ślubów w kaplicy to pomysł mógłby wypalić, podobne rozwiązanie istnieje w Ojcowie, w Kapliczce na Wodzie, gdzie zdobył bardzo dużą popularność a na termin trzeba czekać po kilka lat.
Ponoć na szczycie kapliczki, pod krzyżem jest ukryta kapsuła czasu, a w niej skarb.
Taką legendę usłyszałem daaawno temu od starszej pani ze wsi Włochy.
@Jan Lubaszczyk – trzeba zaznaczyć, że Kapliczka nie miała łatwego życia i o ile dobrze pamietam to dwa razy chyliła sie ku upadkowi, raz chyba w 18 wieku była mocno zniszczona, wtedy odpadły też 4 narozne wiezyczki, ale została odbudowana, a potem była przez duzy czas zaniedbana i tez groziła jej rozbiórka.. dlatego pytanie, ze jesli jest tam jakas kapsuła czasu to z jakiego okresu? moze podczas remontu coś znajdą 🙂 swoją drogą wyobraźcie sobie gdyby tak odbudować pierwotny kształt kopuły i 4 narożne wieżyczki – byłoby to niesamowite 🙂 ale chyba brak jest wystarczajacych danych na temat szczegolow tych wiezyczek, wiec bylaby to odbudowa w ciemno..
Na stronie http://zamekpinczow.pl/ świetnej wizualizacji zamku w Pińczowie , którą stworzył Pan Mateusz Staniszew jest widoczna Kapliczka Św. Anny właśnie z czterema wieżyczkami.
A cz wiadomo coś co dalej z NiePrzewodnikiem po Pińczowie. Projekt był pieniądze też a skutek… jak to w Pińczówie.
Ponad 5 MLN ZŁOTYCH na renowację.. SYNAGOGI w Chęcinach, jak widać na taką budowlę pieniądze jakimś cudem się znalazły. Pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego. Czy ten program obejmuje Pińczów? Dlaczego Pińczowskie zabytki nie mogą dostać takich pieniędzy?
Link do materiału: https://www.tvswietokrzyska.pl/wiadomosci/powiat-kielecki/item/30315-sa-pieniadze-na-odrestaurowanie-zabytkowej-synagogi-w-checinach-powstanie-w-niej-centrum-pamieci-kultury-zydowskiej.html
Czekam kiedy Powiat będzie żebrał o 100tyś od gminy a co dopiero aby całość wyremontowali .