KRAJOWA MAPA ZAGROŻEŃ BEZPIECZEŃSTWA POMAGA W WALCE Z KIEROWCAMI QUADÓW NISZCZĄCYCH TERENY ZIELONE
W minioną niedzielę pińczowscy policjanci zatrzymali do kontroli kierującego quadem, który poruszał się nim po drodze publicznej nie mając do tego uprawnień. Pojazd nie był zarejestrowany i nie posiadał wymaganego ubezpieczenia odpowiedzialność cywilnej. 40-letniemu mieszkańcowi Pińczowa grozi za to kara wysokiej grzywny.
Kilka dni wcześniej za pomocą Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa jeden z mieszkańców powiatu pińczowskiego zwrócił uwagę policjantów na kierujących quadami, którzy jeżdżą po rzecznych wałach i terenach zielonych, nie zważając na świat roślin i zwierząt objętych prawną ochroną m.in. w ramach obszaru Natura 2000. Miłośnicy jazdy po bezdrożach, nie szanując dzikiej przyrody, często hałasują i rozjeżdżają stanowiska rzadkich roślin i zwierząt. W ten sposób zwyczajnie dewastują cenne przyrodniczo siedliska.
Na szczęście nie każdy pozwala na tak bezmyślną działalność niewielkiej grupy ludzi. Tak było w tym przypadku. Osoba, która poznała funkcjonalność KMZB, za jej pomocą poinformowała policjantów o konkretnym zagrożeniu, w konkretnym czasie i miejscu. Dzięki temu wczoraj mundurowi z pińczowskiej jednostki sprawdzając wskazane miejsce napotkali pojazd, którego kierujący zdążył już wjechać na drogę publiczną. Podczas jego kontroli okazało się, że quad w ogóle nie jest zarejestrowany, nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz homologacji, a jego kierujący w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania. W takim przypadku policjantom pozostało jedynie sholować pojazd, a wobec 40-latka wszcząć czynności wyjaśniające wobec popełnienia kilku wykroczeń drogowych. Funkcjonariusze będą też sprawdzać czy mężczyzna nie dopuścił się wykroczenia przeciwko ochronie przyrody.








3 odpowiedzi do “KRAJOWA MAPA ZAGROŻEŃ BEZPIECZEŃSTWA POMAGA W WALCE Z KIEROWCAMI QUADÓW NISZCZĄCYCH TERENY ZIELONE”
Co z tego policja nie kwapi sie do takich interwencji,
przykład: 2 lub 3 lata temu zadzwoniłem na policje bo jeździli quadami po rzece nidzie tuż przy moście i żadnej interwencji
Proszę zobaczyć jak zniszczony jest Garb Pińczowski ,a są tam rośliny pod ścisłą ochroną i nikt na to nie reaguje. Quady i crossy niszczą to prawie codziennie ,a szczególnie w weekendy, a przecież nie wolno im się tam poruszać.
Niedawno grupa półmózgich krossowców jechała w kierunku Pasturki, część po asfalcie, część poboczem. Kamienie tak pryskały im spod kół że wyprzedzany przez nich rowerzysta musiał twarz zasłaniać żeby nie oberwać. Oczyswiście motory bez numerów. Jakbym jechał bliżej to bym zarobił w szybę.