Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Historia nielegalnego składowiska odpadów w Pińczowie.

11 komentarzy

Nida Pińczów z pewnym zwycięstwem i wsparciem trybun (foto, video)

23 marca 2026 | tekst: Łukasz Niebudek, Foto: Alicja Mazurek, , pinczow.com, Video: www.facebook.com/nidapinczowofficial | Wyświetleń: 1 209

Atmosfera prawdziwego piłkarskiego święta towarzyszyła spotkaniu XVII kolejki świętokrzyskiej Keeza Klasy Okręgowej, w którym Nida Pińczów pokonała na własnym stadionie LZS Samborzec 2:0. Żółto-niebiescy, prowadzeni przez Roberta Banaszka, pokazali dojrzałość i konsekwencję, a doping kibiców niósł ich przez pełne 90 minut. Już przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że to nie będzie zwykły mecz ligowy. Na stadion przy ul. Pałeki licznie stawili się kibice Nidy – całe rodziny, młodzież, starsi, a przede wszystkim długo niewidziana grupa ultras.



Nida Pińczów – LZS Samborzec 2:0 (0:0)
Paweł Kocel `51, Rafał Witkowski `61 (karny)
Nida Pińczów: Kacper Bandura – Konrad Ciacia, Dominik Bochniak, Paweł Kocel, Bohdan Fedkiw, Albert Lasia, Jakub Buczak, Wojciech Wyrazik, Rafał Witkowski, Antonio Biernacki, Krystian Kądzielski

LZS Samborzec: Kacper Tomczyk – Wojciech Adamczyk, Damian Laskowski, Dawid Wiśniewski, Mateusz Adamczak, Danyło Zakałyk, Piotr Mazur, Radosław Kalinka, Rafał Szymański, Filip Kręć, Filip Kusik

Zorganizowany doping i oprawa kibiców stworzyły widowisko, jakiego w Pińczowie dawno nie było. Gospodarze od początku narzucili swoje warunki gry. Przewaga w posiadaniu piłki i odważne ataki pozycyjne nie przyniosły jednak efektu w pierwszej połowie, która zakończyła się bezbramkowym remisem. Nida była aktywniejsza, ale brakowało konkretu pod bramką rywali. Po przerwie wszystko się zmieniło. W 51. minucie Paweł Kocel popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego sprzed pola karnego, nie dając najmniejszych szans bramkarzowi gości. Stadion eksplodował z radości, a gospodarze poszli za ciosem. Dziesięć minut później było już 2:0. Po faulu na Bohdanie Fedkiwie w polu karnym sędzia wskazał na ?wapno?, a jedenastkę na gola pewnie zamienił Rafał Witkowski.

Nida kontrolowała wydarzenia na boisku, choć goście kilkukrotnie próbowali wrócić do gry. Na posterunku był jednak Kacper Bandura, który popisał się kilkoma pewnymi interwencjami. Defensywą gospodarzy znakomicie kierował kapitan Konrad Ciacia, a cały zespół grał dojrzale i odpowiedzialnie. W końcówce Jakub Buczak wprawdzie trafił do siatki po raz trzeci, ale arbiter dopatrzył się faulu w ataku i gola nie uznał. Ostatecznie Nida Pińczów zasłużenie sięgnęła po komplet punktów, notując drugie zwycięstwo z rzędu i wydostając się ze strefy spadkowej. Po 17 kolejkach pińczowianie mają na koncie 17 punktów i zajmują 13. miejsce w tabeli. W następnej serii spotkań zmierzą się z GKS Górno.


Jakub Buczak po meczu:

Od początku kontrolowaliśmy spotkanie i stwarzaliśmy sytuacje, ale w pierwszej połowie zabrakło skuteczności. Po przerwie zmieniliśmy podejście taktyczne, co szybko przyniosło efekt w postaci dwóch bramek i pełnej kontroli nad meczem. To dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Duże podziękowania należą się kibicom, szczególnie grupie Ultras Nida Pińczów,  ich doping naprawdę nas poniósł.

Jedna odpowiedź do “Nida Pińczów z pewnym zwycięstwem i wsparciem trybun (foto, video)”

  1. Stachu pisze:

    Wielki szacun za reaktywację kibicowską i medialną! Trzymam kciuki za wytrwałość. Dzięki Wam znowu poczułem piłkarskiego ducha Nidy będąc na obczyźnie. Powodzenia kibicowsko, niech nie zabraknie Wam zapału i chęci. Piłkarsko także – ten sezon na stabilizację, a w przyszłym roku po awans i powrót do IV ligi. Uważam, że taki klub jak Nida Pińczów wpasowałby się w realia przyszłej III ligi.
    Fajnie, gdyby jeszcze można było móc zakupić jakieś suweniry fanowski w sklepiku Nidy albo online. Byłbym chętny na parę gadżetów z koszulkami na czele.
    Powodzenia, będę śledził na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com