Nida wygrywa z Lubrzanką
Piłkarze Nidy przerwali fatalną passę. Po trzech porażkach z rzędu pińczowianie na stadionie miejskim w Pińczowie pokonali Lubrzanke Kajetanów 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił z karnego kapitan naszej drużyny – Łukasz Mika. Po niedzielnym zwycięstwie podopieczni Cezarego Ruszkowskiego zanotowali skok w tabeli o jedno oczka i z dorobkiem 12 punktów zajmują 7 miejsce. Kolejne spotkanie Nida rozegra na wyjeździe, z beniaminkiem Moravią Morawica.
Nida Pińczów – Lubrzanka Kajetanów 1:0 (0:0)
Łukasz Mika 70 (k)
Nida: Michał Nawrot – Artur Karasek, Michał Krzak, Konrad Ciacia, Dawid Skowera, Łukasz Mika, Krystian Ryński (60. Dariusz Gałęziowski), Grzegorz Toboła (71. Maciej Pawłowski), Piotr Piwowar, Karol Dudzik, Paweł Łuszcz (46. Piotr Gajda)
Sędzia: Jacek Kubicki.









5 odpowiedzi do “Nida wygrywa z Lubrzanką”
byłem na meczu po raz pierwszy od roku, poziom dno A-klasy, jeszcze gorszy niż rok temu, trzeba się wybrać za kolejny rok… a ludzi garstka tyle co kiedyś na sparingach za czasów Chlewickiego, Ciekalskiego, Madeja itd. a na ich meczach ligowych poniżej 600 widzów nie schodziło, to były czasy…dziwie się że na wiochach typu Małogoszcz, Daleszyce, Bodzentyn, są pieniądze z gminy a u nas się nie da zbudować drużyny na 3 ligę, a są przecież ku temu warunki. Tyle zakładów dużych w naszym regionie, i nikt nie chce pomóż…z drugiej strony jak by zmienił władze klubu na młodsze to by i może sponsorzy się skusili na sponsoring.
Era Miki przeminie to i Nida upadnie.
Chłopie oby ci zdrowie dopisywało
Stare dobre czasy, o ile pamiętam zaczęły się od trenera Solnicy. Przyjście tego trenera posunąłęło się Nidę o parę poziomów. Metody Boduszkowskie odeszły w niepamięć. Warianty, które były ćwiczone na treningach widać było w meczach o punkty. Z chłopaków z Pińczowa i okolic zbudował naprędce fajny zespół. Adi, Chlewik, Mirek, Docent, Krzysiek D. i wielu wielu innych z tej drużyny. Piękny okres dla Nidy był wtedy, nie wspominając o fanatycznych kibicach, chcących wrzucać sędziego do Zalewu. Czasami było naprawdę grubo 🙂
Era się zaczęła od czasów kiedy do drużyny przyszedł szpiega dziubel i galus za 25 tys z błekitnych Kielce, była kasa wiadomo skąd, trenował pierwsze mecze Boduszek, potem był Solnica i Maj, i gdy by pewien Pan nie sprzedawał męczy to by sie i utrzymali w 3 lidze mimo że była reorganizacja rozgrywek 😉
Panowie z Zarządu pora odejść . Zróbcie miejsce młodym. Macie przecież doskonałe emerytury .