Takiego ślubu w Pińczowie jeszcze nie było!
Po raz pierwszy od 426 lat we wnętrzu Kaplicy Św. Anny został udzielony ślub.
Nie zawiedli goście ani pogoda, a samo miejsce ceremonii zapierało dech w piersiach.
W sobotę, po godzinie 14 Kaplica została zamknięta dla zwiedzających. Wtedy na Wzgórze wjechała, poprzedzająca wjazd młodej pary, kawalkada zabytkowych motocykli i samochodów prowadzona przez miłośników pojazdów z Pińczowa i okolic, zrzeszonych w Klubie Wolna Grupa Motocyklowa Ponidzie. Tata panny młodej jest jej członkiem i wraz z kolegami chciał w ten sposób uświetnić ślub swojej córki.
Ślubu młodej parze, Annie i Michałowi, udzielił ks. prałat Jan Staworzyński. Oprawę muzyczną zapewnili pan organista z Parafii pw. Św. Jana Apostoł i Ewangelisty oraz pani Zofia Połetek, która zajmuje się również oprawą muzyczną imprez plenerowych.
Wcześniej w tym dniu, od 10 do 14, Kaplica św. Anny była udostępniona dla zwiedzających. Jak się okazało, chętnych było wielu. Każdy był ciekawy i chciał zobaczyć odnowione wnętrze zabytku.
Przypomnijmy, że Kaplica po wielu latach doczekała się gruntownego remontu. Odnowiono ściany, podłogę, obrazy, a miejscowi przedsiębiorcy i sponsorzy państwo Łatowie ufundowali ołtarz i ambonkę, wykonane z Pińczaka. Kaplica została poświęcona 25 września 2025 roku przez biskupa Jana Piotrowskiego, który pozwolił udzielać w niej także ślubów.








4 odpowiedzi do “Takiego ślubu w Pińczowie jeszcze nie było!”
Super! Szczęścia Młodej Parze!
Super sprawa. Niestety ale dla większej liczby ślubów potrzebna jest infrastruktura typu parking. Wystarczyłaby niewielka ulewa a ze ślubu katastrofa.
Tam zdaje się jest zakaz wjazdu… Za chwilę okolice kaplicy będą rozjechane przez auta i motocykle. Przecież to bezcenny zabytek i nie powinno się pozwalać na tego typu praktyki. Ślub niech będzie ale goście na piechotę…
Zdecydowanie z tegoż powodu nie powinno ograniczać się funkcjonalności Kaplicy. Dlatego należałoby tam zrobić odpowiedni dojazd i parking. Oczywiście stylowy według zabytku.