Palący problem
Panujące od kilku dni dodatnie temperatury oraz brak opadów atmosferycznych sprawiają, że znacznie wzrosła liczba interwencji związanych z gaszeniem pożarów traw oraz suchej roślinności na terenie powiatu pińczowskiego.
Tylko w ciągu ostatnich trzech dni Komenda Powiatowa PSP w Pińczowie odnotowała 79 tego typu zdarzeń. Ze względu na silny wiatr sprzyjający rozwojowi tego typu pożarów w działania ratowniczo-gaśnicze zaangażowanych było łącznie 48 zastępów PSP i 102 zastępy OSP- razem 648 strażaków.
W większości przypadków za powstanie pożarów traw odpowiedzialny jest człowiek, który celowo wypala suchą roślinność. Niejednokrotnie niewielkich rozmiarów pożary suchej roślinności mogą wskutek zmiany warunków pogodowych gwałtownie rozprzestrzenić się na tereny zamieszkałe lub obszary leśne stwarzając zagrożenie dla ludzi oraz mienia.
Przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami wypalanie traw jest zabronione, a za wykroczenia tego typu grożą m.in. następujące sankcje:
– wypalanie traw jest zabronione na podstawie kodeksu wykroczeń, który przewiduje za to karę grzywny w wysokości nawet do 5000 zł
– jeśli wypalanie traw spowoduje pożar, w którym zagrożone zostanie mienie lub życie, można trafić do więzienia nawet na 10 lat!











4 odpowiedzi do “Palący problem”
Ustalanie przepisów, kar i grzywien oraz straszenie nimi jest bezzasadne jeżeli nie ma skutecznego sposobu egzekwowania tych przepisów. Napiszcie teraz ile osób zostało złapanych w związku z tymi 79 zdarzeniami w ciągu ostatnich 3 dni. Jeżeli to faktycznie jest taka liczba w ciągu tylko trzech dni to złapanie części podpalaczy nie powinno stanowić żadnego problemu. Pytanie czy jest jakiś pomysł na tego typu wykroczenia ze strony Policji? Czy został ktokolwiek złapany i ukarany? Sama informacja, że trawa się pali to żadna nowość – każdy to widzi codziennie.
do ?? brawo, całkowicie się z tobą zgadzam! Nikogo nie złapali więc to straszneie jest psu na budę.
Nikomu nie zależy aby kogoś złapać . Pali się zawsze w tych samych miejscach . Ugaszą i za pół godz w tym samym miejscu się pali . Jaki efekt ? Gdzie są służby Policja PSP ? Mogą dopomóc motolotniarze . Z góry widać najlepiej . Pali się w zawsze tych samych miejscach . Zamontować kamery . Ukarać dla przykładu i się skończy .
Złapać jednego zrobić zdjęcie na pierwszą stronę gazety , stron internetowych , dowalić największą karę i pokrycie kosztów wyjazdu PSP i OSP to zaraz by się przestało tyle palić. Te pieniądze co UMiG wydaje na pożary traw pozwoliło by na zakup nowoczesnego sprzętu lub samochodów dla osp.